Będzie nowy samochód od Tesli. Media podają szczegóły. Cena może zaskoczyć

Tesla pracuje podobno nad kolejnym, zupełnie nowy modelem samochodu elektrycznego. Jak twierdzą źródła Reutersa, auto o nieznanej jeszcze nazwie trafi do produkcji w przyszłym roku. Jego sylwetka zapewne nie wszystkim przypadnie do gustu, ale produkt firmy Elona Muska ma powalczyć na rynku ceną.
Tesla - zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Pool

Po wprowadzeniu do sprzedaży pancernego modelu Cybertruck pod koniec 2023 roku Tesla ma skupić się na zupełnie nowym aucie, który będzie mocno różnił się od wszystkich innych produktów w ofercie firmy kierowanej przez Elona Muska. Podobno Tesla zamierza podbić serca tych, którzy nie chcą wydawać majątku na elektryka.

Zobacz wideo Elektryczne samochody? Derski: Jeszcze w latach 50. będziemy użytkować samochody spalinowe!

Tesla podobno pracuje nad nowym samochodem. Powalczy na rynku ceną

Jak pisze Reuters, Tesla pracuje właśnie nad zupełnie nowym modelem samochodu zbudowanym na platformie kolejnej generacji. Cztery osoby zaznajomione ze sprawą zdradziły agencji pod warunkiem zachowania anonimowości (projekt wciąż jest owiany tajemnicą), że pojazd o nazwie kodowej "Redwood" ma trafić do produkcji już w połowie 2025 roku i będzie stosunkowo tanią propozycją dla masowego odbiorcy. Możliwe widełki cenowe są oczywiście nieznane, ale można podejrzewać, że mowa o propozycji tańszej od Modelu 3 (w USA cena startuje od 39 tys. dolarów).

Reuters przypomina, że Elon Musk niejednokrotnie sugerował, że Tesla ma ambicje, aby stworzyć stosunkowo tanie auto elektryczne, które będzie konkurować nie tylko z tanimi samochodami na prąd od chińskiego BYD (w tej chwili największy producent aut elektrycznych), ale i z tańszymi pojazdami benzynowymi. Miliarder jeszcze do niedawna obiecywał budowę auta, które miałoby kosztować w wersji bazowej zaledwie 25 tys. dolarów (ok. 100 tys. zł netto).

Dwóch informatorów Reutersa twierdzi, że Tesla jeszcze w zeszłym roku wysłała do partnerów zapytania ofertowe dotyczące elementów projektu "Redwood" z zaznaczeniem, że szacowana wielkość produkcji to 10 tys. egzemplarzy tygodniowo. Jako termin rozpoczęcia montażu pojazdów Tesla miała ustalić czerwiec 2025 roku. Inne źródło agencji zaznacza jednak,  że Tesla w przypadku większości modeli zbyt optymistycznie ocenia czas potrzebny na przejście od fazy projektu do produkcji, dlatego realny termin to raczej 2026 rok. Tak było już ze wspomnianym Cybertruckiem, który nie dość, że pojawił się na rynku ze sporym opóźnieniem, to jeszcze w znacznie wyższej niż obiecywał w 2019 roku Elon Musk cenie.

Niestety "Redwood" nie będzie ani klasycznym sedanem, ani delikatnie usportowionym coupe. Zdaniem źródeł Reutersa, Tesla tym razem nie będzie szła pod prąd. Wybrano bowiem możliwe najbezpieczniejszą opcję, czyli "kompaktowego crossovera". To niezwykle popularny ostatnio (szczególnie w Europie) rodzaj auta, który zachowuje małe rozmiary, ale wyglądem nawiązuje do pojazdów typu SUV. Wielka szkoda, bo - choć crossovery świetnie się sprzedają - przez wielu miłośników motoryzacji uważane są za najnudniejsze samochody, jakie możemy znaleźć dziś na rynku.

Więcej o: