BYD Auto, choć w Europie jest raczej mało znane, od lat jest jednym z najważniejszych producentów samochodów elektrycznych i hybrydowych na świecie. Przedsiębiorstwo należy do produkującej akumulatory firmy BYD Company i ma swoją siedzibę w "chińskiej dolinie krzemowej" w Shenzhen. W BYD od 2008 roku inwestuje nawet świetnie znany amerykański inwestor Warren Buffett.
Jak pisze "The Guardian", BYD pochwaliło się właśnie wynikami produkcji aut za 2023 roku i są one (ponownie) świetne. Przez ostatnie 12 miesięcy z taśm chińskiej firmy zjechało aż 3,02 mln samochodów z napędem elektrycznym. To (podobnie jak rok wcześniej) najlepszy wynik na świcie. Dla porównania: Tesla podała we wtorek, że w 2023 roku udało jej się wyprodukować 1,84 mln samochodów na prąd.
Jest tu jednak mały haczyk. Do danych BYD liczone są wszystkie samochody wyposażone w silniki elektryczne, a więc zarówno hybrydy, jak i pojazdy zasilane wyłącznie prądem. Tych pierwszych BYD wyprodukowało 1,4 mln, a produkcja elektryków sięgnęła 1,6 mln egzemplarzy. Tesla z kolei skupia się wyłącznie na sprzedaży pojazdów zasilanych tylko prądem z baterii. Licząc pełnoprawne elektryki oddzielnie, liderem na rynku wciąż pozostaje amerykańska firma kierowana przez Elona Muska.
Przynajmniej w ujęciu rocznym, bo ostatni kwartał w tej kategorii zdecydowanie należał do BYD. Od października do grudnia Chińczycy wyprodukowali bowiem 526 tys. aut na baterie (bez hybryd), a Tesla mogła pochwalić się wynikiem 484 tys. sztuk - przypomina "The Guardian". Był to pierwszy kwartał w historii, gdy Tesli nie udało się zająć pierwszej lokaty pod względem liczby wyprodukowanych elektryków.
Dla BYD głównym rynkiem zbytu są oczywiście Chiny, gdzie w przypadku Tesli rynek chiński odpowiada za ok. 1/5 światowej sprzedaży. Tamtejsze marki wzięły sobie jednak za cel podbicie krajów europejskich. Na Starym Kontynencie BYD planuje sprzedawać do 2030 roku łącznie aż 800 tys. samochodów rocznie, walcząc z konkurentami (w tym Teslą) m.in. niższą ceną. Na razie firma oferuje pięć modeli swoich aut, a kolejne trzy mają pojawić się w niedalekiej przyszłości. W planach jest też otwarcie fabryki na Węgrzech.
Ambitne plany Chińczyków może pokrzyżować jednak Komisja Europejska. We wrześniu 2023 roku Bruksela wszczęła dochodzenie antysubsydyjne wobec chińskich marek produkujących auta. Zdaniem regulatorów są one dotowane przez rząd Chin, co prowadzi do sztucznego zaniżania cen i w efekcie może przyczynić się zalewania europejskich rynków tańszymi elektrykami z Azji. Jak stwierdziła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen podczas ogłoszenia wszczęcia dochodzenia, "Europa jest otwarta na konkurencję, ale nie na wyścig na wyniszczenie". Skutkiem dochodzenia KE może być nałożenie dodatkowych ceł na samochody eksportowane z Chin do Europy.