Przecięto kable komunikacyjne na Morzu Czerwonym. "Niewidzialna siła napędzająca"

Cztery podmorskie kable na Morzu Czerwonym zostały przecięte. To może być efekt działań zbrojnych prowadzonych w okolicy Jemenu. Kable odpowiadają za transfer danych między Europą i Azją.
Morze Czerwone
Fot. Mapy Google / X

Chodzi o kable telekomunikacyjne i internetowe Asia-Africa-Europe 1, Europe India Gateway, Seacom oraz TGN-Gulf, ułożone na dnie Morza Czerwonego. Uszkodzenie kabli wpłynęło na 25 proc. ruchu internetowego między Azją a Europą oraz Bliskim Wschodem - powiadomiła firma HGC Global Communications.

Zobacz wideo Krystyna Jarek: Fake newsy? W Finlandii już w szkołach uczy się jak je rozpoznać

Morze Czerwone. Kable komunikacyjne zostały przecięte

Spółka nie wyjaśniła, w jaki sposób kable mogły zostać uszkodzone. Podejrzewa się jednak, że za tajemniczą awarią może stać trwający konflikt zbrojny w Jemenie i jego okolicach. W ostatnich tygodniach jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzali częste ataki na statki przepływające przez Morze Czerwone.

Sami bojownicy zapewniają, że to nie oni uszkodzili kable. Rebelianci twierdzą, że awarie kabli powstały w wyniku "militaryzacji Morza Czerwonego przez amerykańskie i brytyjskie okręty wojenne" - pisze Agencja Reutera. Z kolei stacja CNN określa podwodne kable mianem "niewidzialnej siły napędzającej internet". Przypomina, że wiele z nich zostało w ostatnich latach sfinansowanych przez internetowych gigantów, w tym: Google, Microsoft, Amazon i Meta (Facebook).

Wojna w Jemenie. Rebelianci atakują statki i okręty

Jemeńscy rebelianci Huti od miesięcy przeprowadzają ataki na statki przepływające przez Morze Czerwone. Z kolei zachodnia koalicja prowadzi działania mające na celu zabezpieczenie kluczowego dla całego świata szlaku transportowego.

Włoski niszczyciel "Dulio", który uczestnicy w misji Unii Europejskiej "Aspides" mającej na celu ochronę szlaku żeglugowego, zestrzelił w sobotę 2 marca drona nad Morzem Czerwonym. Ministerstwo Obrony Włoch przekazało, że maszynę zestrzelono w obronie własnej. Tego samego dnia u wybrzeży Jemenu zatonął brytyjski statek "Rubymar", który dwa tygodnie wcześniej został ostrzelany rakietami przez rebeliantów Huti.

Pod koniec lutego niemiecki okręt "Hesja" zestrzelił dwa drony należące do jemeńskich bojowników. Wcześniej Stany Zjednoczone powiadomiły o zestrzeleniu przeciwokrętowej rakiety balistycznej, której celem miał być amerykański tankowiec MV Torm Thor znajdujący się na Zatoce Adeńskiej.

Rebelianci Huti od listopada 2023 r. atakują rakietami i dronami statki i okręty wojenne płynące przez Morze Czerwone w kierunku Izraela. Huti, atakując statki, utrudniają dostęp do Kanału Sueskiego. Chcą w ten sposób wymusić wstrzymanie izraelskich operacji na terytoriach palestyńskich.

W celu ochrony żeglugi Unia Europejska rozpoczęła w lutym operację "Aspides". Kilka miesięcy wcześniej podobną misję "Prosperity Guardian" rozpoczęły kraje zachodnie pod dowództwem Stanów Zjednoczonych.

Więcej o: