Mapy Google to nie tylko jedna z najpopularniejszych usług firmy z Mountain View, ale także zdecydowanie najlepsza darmowa aplikacja nawigacyjna na rynku. Przydaje się zarówno kierowcom samochodów, jak i pieszym. Najnowsza funkcja, którą testuje Google, spodoba się i jednym, i drugim.
Jak donosi serwis Android Police, twórcy Map Google testują właśnie funkcję, która ułatwi nam znalezienie wejścia do poszczególnych budynków. Chyba każdy spotkał się w przeszłości z sytuacją, gdy aplikacja zaprowadziła nas pod właściwy adres, ale wciąż nie mogliśmy zlokalizować bramy wjazdowej lub drzwi wejściowych. Problem dotyczy przede wszystkim dużych kompleksów mieszkalnych i usługowych.
Google chce tę kwestię rozwiązać. Podczas testów aplikacji Google Maps dziennikarze Android Police zauważyli, że przy zbliżeniu na dany budynek pojawiają się teraz dość charakterystyczne zielone ikony, które pokazują, gdzie dokładnie zlokalizowane są wejścia.
Z informacji Android Police wynika, że póki co funkcja ta jest dostępna w dużych miastach (działa m.in. w Berlinie oraz kilku amerykańskich metropoliach). Co więcej, mogą z niej korzystać jedynie użytkownicy konkretnej wersji systemu Android (11.17.0101) na smartfonie Google Pixel 7a.
Eksperymentowaliśmy z kilkoma rodzajami budynków, począwszy od hoteli i gabinetów lekarskich, poprzez supermarkety, sklepy z elektroniką, a kończąc na kawiarniach i restauracjach w Nowym Jorku, Las Vegas i San Francisco, a także w Berlinie w Niemczech. Wejścia pojawiły się w niektórych miejscach, ale nie w innych, co wskazuje, że Google może nadal być w trakcie zbierania niezbędnych informacji
- tłumaczy Android Police.
Oczywiście jest niemal pewne, że w kolejnych miesiącach funkcja ta zawita do kolejnych krajów, jak też do kolejnych miast. Pozostaje nam więc uzbroić się w cierpliwość.
Jest też gorsza wiadomość. Już od pewnego czasu osoby korzystające z wyszukiwarki Google w Polsce mogły odnotować niewielką, ale dość irytująca zmianę. Do niedawna, gdy w Google Search wpisaliśmy nazwę danego miejsca (np. restauracji), to w prawym okienku przeglądarki, obok informacji takich, jak numery telefonu, adres i godziny otwarcia, pojawiał się również fragment Map Google z zaznaczoną lokalizacją. Po kliknięciu tego wycinka przenoszeni byliśmy automatycznie do Google Maps.
Funkcja ta niedawno została jednak z wyszukiwarki usunięta. Powód? Wejście w życie unijnych przepisów Digital Market Act (DMA) oraz Digital Services Act (DSA), czyli aktów dotyczących rynków cyfrowych. W dużym skrócie nowe prawo ma dać użytkownikom większą swobodę w wyborze usług, z których korzystają. Duże firmy nie będą mogły już zamykać ich w swoich "bańkach" i wykorzystywać monopolistycznej pozycji, co do tej pory czynili z wielką lubością.
Nowe przepisy zakazują również technologicznym gigantom "faworyzowania swoich usług", a właśnie za takie działania mogła zostać uznana dość głęboka integracja pomiędzy wyszukiwarką Google a aplikacją Google Maps. Firma z Mountain View musiała więc bardziej rozdzielić swoje usługi, po to, aby uniknąć oskarżeń o praktyki monopolistyczne.
>>> Na temat przepisów DSA i DMA więcej przeczytasz w tym tekście.