W środę 6 marca w życie wszedł unijny Digital Market Act (DMA), czyli akt o usługach cyfrowych. Nakłada on na największe koncerny technologiczne (nazywane "strażnikami dostępu") szereg nowych obowiązków. W tym momencie przepisami DMA objęto 6 firm - Google, Microsoft, Amazon, Meta, ByteDance i Apple.
Jakie zmiany wprowadzają unijne przepisy? W dużym uproszczeniu chodzi o to, by użytkownicy mieli swobodę w wyborze usług, z których korzystają. Firmy nie będą mogły już zamykać ich w swoich "bańkach" i wykorzystywać monopolistycznej pozycji, co do tej pory czyniły z wielką lubością.
Kilka tygodni temu pisaliśmy już o rewolucyjnych zmianach wprowadzonych przez Apple, związanych z systemem iOS. Na platformie giganta z Cupertino pojawią się alternatywne sklepy z aplikacjami oraz konkurencyjne dla Apple Pay usługi płatności, jak choćby Google Pay czy polski BLIK.
Innym koncernem, który musiał dostosować się do przepisów DMA, jest Meta, czyli właściciel Facebooka, Instagrama oraz komunikatorów WhatsApp i Messenger. Jeszcze w lutym firma Marka Zuckerberga poinformowała, że da użytkownikom możliwość rozdzielenia konta w poszczególnych usługach
Osoby korzystające z Instagrama i Facebooka w Unii Europejskiej, EOG i Szwajcarii wkrótce będą miały możliwość wyboru sposobu zarządzania swoimi doświadczeniami w produktach Meta. Oferujemy te możliwości, aby spełnić wymagania DMA, które wchodzą w życie w marcu 2024 r.
- tłumaczył koncern w komunikacie.
To jednak nie koniec. Zmiany wprowadzone przez Metę sięgają głębiej i dotyczą również komunikatorów WhatsApp oraz Messenger, czyli najpopularniejszych tego rodzaju aplikacji na świecie. Dość powiedzieć, że ta pierwsza notuje obecnie ponad 2,78 miliarda (!) aktywnych użytkowników miesięcznie. Z kolei w przypadku Messengera jest to ponad miliard użytkowników.
We wpisie opublikowanym na oficjalnym blogu, Meta poinformowała, że przepisy DMA wymogły na firmie, aby jej usługi zapewniały tzw. interoperacyjność. W przypadku wspomnianego WhatsAppa i Messengera chodzi o możliwość wymiany wiadomości z użytkownikami zewnętrznych komunikatorów.
Meta zapewnia, że taka funkcja zostanie udostępniona, ale operatorzy zewnętrznych aplikacji, którzy chcą dołączyć do "ekosystemu" WhatsAppa i Messengera, muszą wcześniej przejść przez kilkumiesięczny proces wdrożenia, który będzie gwarancją, że zapewnią użytkownikom odpowiedni poziom bezpieczeństwa.
Firma Marka Zuckerberga będzie również wymagać, aby komunikatory firm trzecich oferowały szyfrowanie End-to-End (E2EE). Warto zaznaczyć, że zarówno Messenger, jak i WhatsApp korzystają tu z protokołu Signal/
Aby zmaksymalizować bezpieczeństwo użytkowników, wolelibyśmy, aby dostawcy zewnętrzni korzystali z protokołu Signal. Ponieważ jednak musi to działać dla wszystkich, pozwolimy dostawcom zewnętrznym na korzystanie z kompatybilnego protokołu, jeśli będą w stanie wykazać, że oferuje on takie same gwarancje bezpieczeństwa jak Signal.
- wyjaśnia Meta.
Choć na pełne wdrożenie interoperacyjności (dokładnie taki sam obowiązek spoczywa też na pozostałej piątce "strażników dostępu") poczekamy jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy, to jednak możemy się spodziewać, że jeszcze w tym roku użytkownicy WhatsAppa i Messengera będą mogli odbierać wiadomości z TikToka, Instagrama, Signala czy Telegrama. A to wielu osobom ułatwi życie.