Od premiery Windowsa 11 minęły już ponad dwa lata. Microsoft systematycznie aktualizuje swój najnowszy system operacyjny, dodając nowe funkcje i usuwając stare, co nie zawsze jest w smak użytkownikom. Tak było choćby w przypadku decyzji o uśmierceniu aplikacji WordPad, której - w przeciwieństwie do Painta - społeczności Windowsa nie udało się uratować.
Jeszcze pod koniec 2022 roku w sieci zaczęły pojawiać się doniesienia, jakoby firma z Redmond pracowała nad nową wersją swojego popularnego systemu, czyli Windowsem 12, którego premiera miałaby zostać zaplanowana na jesień 2024 roku.
Dziś wiemy, że tego terminu nie uda się dotrzymać, a w tym roku możemy spodziewać się "tylko" kolejnej dużej aktualizacji dla Windowsa 11 oznaczonej nazwą kodową 24H2. Ten update ma przede wszystkim uporządkować bałagan związany z interfejsem systemu. Chodzi m.in. o "wchłonięcie" przestarzałego Panelu Sterowania przez Ustawienia.
Jak donosi serwis Digital Trends, przesunięcie premiery Windowsa 12 na bliżej nieokreślony termin może być związane z odejściem z Microsoftu byłego szefa oddziału Windowsa, Panosa Panay. Niemniej jednak prace nad nowym systemem oznaczonym nazwą kodową "Hudson Valley" ponoć wciąż idą pełną parą.
Czego możemy spodziewać się po Windowsie 12? Bez wątpienia jeszcze głębszej integracji z Copilotem i technologią AI. Microsoft w ostatnich latach poczynił gigantyczne inwestycje w obszarze generatywnej sztucznej inteligencji. Można więc spodziewać się, że "Dwunastka" będzie wręcz naszpikowana rozwiązaniami oferowanymi przez narzędzia AI. To z kolei może przełożyć się na wyższe wymagania sprzętowe samego systemu. Do uruchomienia "11" wystarczy obecnie 4 GB RAM-u. Branżowe źródła donoszą, że w przypadku jego następcy niezbędne będzie 8 bądź nawet 12 GB pamięci operacyjnej.
System operacyjny Microsoftu ma również zaoferować wsparcie dla nowych serii komputerów, które będą wyposażone w zaprezentowane niedawno układy Snapdragon X Elite oparte na architekturze ARM. Jednostki te zostały wyposażone w procesor NPU (Neural Processing Unit), który specjalizuje się w obliczeniach związanych z AI.
Windows 11 został udostępniony użytkownikom poprzedniej wersji OS-a jako darmowa aktualizacja. Czy w przypadku Windowsa 12 będzie podobnie? Można mieć co do tego pewne wątpliwości. Od jakiegoś czasu mówi się nieoficjalnie, że Microsoft może zupełnie zmienić swoją politykę wydawania nowych wersji swojego systemu operacyjnego i zaoferować go w postaci usługi, za korzystanie, z której trzeba będzie opłacać abonament. Niemiecki serwis Deskmodder znalazł w pliku konfiguracyjnym eksperymentalnej wersji Windowsa ślady, które mogą sugerować takie podejście.
W kodzie zaszyte są m.in. informacje o wersji i statusie subskrypcji Windowsa. Dane porównano z plikiem konfiguracyjnym Windowsa 11 w wersji 23H2 i tam nie znaleziono informacji o subskrypcji. Nie jest zatem wykluczone, że Microsoft pełni jakieś przygotowania, aby nowy Windows był dostępny na abonament.
Nie byłoby to nawet wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że amerykański gigant mocno stawia na rozwój swoich usług chmurowych (od kilku lat w ramach subskrypcji jest dostępny np. Microsoft Office). Oczywiście nie oznacza to, że taki pomysł na "Windowsa na abonament" na pewno wejdzie w życie. Możliwe też, że Microsoft zaoferuje abonament tylko dla wybranej grupy odbiorców lub jako opcję alternatywną dla zakupu systemu w wersji pudełkowej.