"Intel wstrzymuje na dwa lata swoje kluczowe inwestycje w Europie - w tym budowę fabryki w Polsce - przez globalne problemy finansowe firmy. Poinformował mnie o tym Pat Gelsinger, szef Intela" - przekazał w poniedziałek minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Decyzja ta dotyczy również budowy zakładu w Niemczech.
"Przez ostatnie miesiące pracowaliśmy nad przygotowaniem strategicznych inwestycji półprzewodnikowych. W ubiegłym tygodniu dostaliśmy od Komisji Europejskiej zielone światło na złożenie wniosku o pomoc publiczną dla Intela. To doświadczenie pozwala nam sprawnie realizować podobne projekty i będziemy nad tym pracować w przyszłości" - dodał. Ministerstwo Cyfryzacji zapewniło, że jest otwarte na wspieranie innych inwestycji półprzewodnikowych w Polsce w kolejnych miesiącach.
Wcześniej Intel sprzedał 1,18 mln akcji Arm Holdings w cenie 124,3 dolara za akcję. Spółka ogłaszała plan restrukturyzacji, który zakłada odzyskanie płynności finansowej.
Chodzi o zakład integracji i testowania półprzewodników w Miękini pod Wrocławiem. W czerwcu 2023 roku Intel ogłosi, że zainwestuje ponad 18 miliardów złotych w budowę nowej fabryki. Gigant planował stworzyć tam 2000 nowych miejsc pracy.
Amerykańska firma zapowiadała wcześniej, że nowy zakład Intela w Polsce w połączeniu z istniejącym już zakładem produkcji tzw. wafli krzemowych w Irlandii oraz drugim planowanym zakładem w Magdeburgu w Niemczech pomoże stworzyć pierwszy w Europie kompleksowy, zaawansowany technologicznie łańcuch dostaw w dziedzinie produkcji półprzewodnikowych układów scalonych.
Pod koniec zeszłego tygodnia polski rząd informował, że dostał zgodę dla notyfikacji pomocy publicznej dla Intela. To dlatego, że chciał dorzucić do inwestycji około 7,5 mld zł z budżetu państwa. Wszystko to wygląda trochę tak, jakby został decyzją giganta zaskoczony. Zaledwie w ostatni piątek wicepremier Krzysztof Gawkowski cieszył się z ogłoszenia KE. "Inwestycja w fabrykę Intela to największa inwestycja w Polsce od dekad. Półprzewodniki, o których wielokrotnie mówiliśmy, zapewnią szybszy rozwój gospodarczy i większe bezpieczeństwo Polski. Dzisiejsze decyzje pokazują, ile pracy zostało wykonane, i jak wiele udało nam się nadrobić po naszych poprzednikach - powiedział. "Można powiedzieć: mamy to!" - dodał.