Już na samym początku warto ustalić jeden fakt: SteelSeries Apex Pro TKL Gen 3 nie jest klawiaturą dla każdego, o czym świadczy zresztą cena tego urządzenia. Większości osób (w tym piszącemu te słowa) trudno byłoby uzasadnić przeznaczenie ponad 1000 zł na zakup klawiatury. Apex Pro Gen 3, tak jak jej poprzednicy, celuje w wąskie grono graczy, dla których liczy się każda milisekunda, bo to ona często decyduje o tym, czy podczas meczu w Counter-Strike 2 trafimy przeciwnika, czy też on trafi nas.
I to właśnie przez pryzmat profesjonalnych funkcji dla graczy należy podejść do oceny tego urządzenia. A mówimy tu o sprzęcie Pro przez duże "P". Apex Pro Gen 3 została wyposażona w nowo zaprojektowane przełączniki Omnipoint 3, z efektem Halla, który zapewniają 11-krotnie szybszy czas reakcji w porównaniu z poprzednią generacją, a jednocześnie oferują płyną regulację aktywacji klawiszy w zakresie od 0,1 do 4 mm.
Nowością jest także funkcja GG QuickSet, która pozwala nam dostosować wstępne ustawienia klawiatury dla wybranej gry. Pojawił się również nowy tryb ochrony, który zapobiega przypadkowym wciśnięciom klawiszy. Sprzęt SteelSeries oferuje też dwa inne przydatne rozwiązania:
Apex Pro Gen 3 to zdecydowanie klawiatura z półki premium. Urządzenie zostało wykonane z wysokiej jakości tworzywa sztucznego, jak również aluminium klasy lotniczej i wyróżnia się eleganckim oraz minimalistycznym designem.
Klawiatura SteelSeries została odpowiednio wyprofilowana pod kątem grania (z pisaniem jest już gorzej, o czym za chwilę) i bardzo stabilnie spoczywa na biurku, na co wpływ mają również jej solidne gabaryty - waży bowiem prawie 1,5 kilograma.
Same klawisze zostały pokryte materiałem PBT (politereftalan butylenu), który charakteryzuje się znacznie lepszą trwałością od stosowanego w tańszych klawiaturach ABS. Jeśli zaś chodzi o podświetlenie klawiszy, to SteelSeries nie poprzestało tu na kilku strefach - każdy pojedynczy klawisz dysponuje osobnym podświetleniem RGB.
Granie na tej klawiaturze to sama przyjemność. Klawisze charakteryzują się bardzo przyjemnym skokiem, a możliwość łatwej regulacji przełączników OmniPoint 3,0 w zakresie od 0,1 do 4 mm sprawia, że urządzenie świetnie sprawdzi się zarówno w grach wymagających bardzo wysokiej, jak i nieco niższej czułości klawiszy. Dobrze sprawdza się też tryb ochrony, który prawidłowo wyłapuje przypadkowe wciśnięcia klawiszy.
W prawym górnym rogu klawiatury producent umieścił niewielki wyświetlacz OLED, który pozwala nam na szybką edycję podstawowych ustawień urządzenia - za jego pomocą możemy np. włączyć lub wyłączyć funkcję Rapid Trigger, czy zmienić poziom podświetlania.
Jeśli jednak zależy nam na jeszcze większej personalizacji, to z pomocą przychodzi znakomita aplikacja SteelSeries Engine. Tu funkcji i dodatkowych opcji jest mnóstwo - od możliwości stworzenia autorskiego profilu podświetlenia RGB, przez ustawienie punktu aktywacji dla każdego pojedynczego klawisza, a skończywszy na funkcji GG QuickSet, która pozwoli nam dostosować ustawienia klawiatury pod konkretną grę, która znajduje się w bazie aplikacji.
Trudno mówić tu o rozczarowaniu, bo to oczywisty fakt, ale mimo wszystko o nim wspomnę: Apex Pro Gen 3 nie jest klawiaturą uniwersalną. W grach sprawdzi się fenomenalnie, przy codziennym użytkowaniu (np. przeglądanie sieci) całkiem nieźle, ale w pracy dziennikarsko-edytorskiej - dość przeciętnie. Wynika to przede wszystkim z profilu tej klawiatury. Jej wysokość to aż 41 mm, co samo w sobie dyskwalifikuje ją w rywalizacji z niskoprofilowymi "maszynami do pisania".
Zdecydowanie rozczarowała mnie natomiast jakość wykonania wyświetlacza OLED, a raczej umieszczonej na nim plastikowej osłony. Zbiera ona rysy od samego patrzenia. Już po zaledwie kilku dniach spędzonych z klawiaturą ekran był pokryty dziesiątkami takich mikrorys. Dla jasności dodam, że klawiatura przez cały czas spoczywała na biurku, nie mam kota, który mógłby po niej przebiec, a do czyszczenia używałem wyłącznie chusteczki z mikrofibry.
Tak jak wspomniałem na początku, Apex Pro Gen 3 to propozycja dla osób, które poszukują świetnie wykonanej oraz wybitnie precyzyjnej klawiatury, która jednocześnie umożliwia pełną personalizację każdego pojedynczego klawisza. I z tych zadań sprzęt SteelSeries wywiązuje się wręcz bezbłędnie.
Za ten "luksus" trzeba jednak dopłacić. I to nie mało. W oficjalnym sklepie SteelSeries najnowszy Apex Pro został wyceniony na 1 099 złotych. Dla wielu osób (w tym i dla mnie) będzie to kwota nie do przełknięcia, ale warto pamiętać, że ceny gamingowego sprzętu od lat rządzą się swoimi prawami.
Na koniec chciałem porównać Apex Pro Gen 3 za inną gamingową klawiaturą z czujnikiem Halla, która znajduje się na podobnej półce cenowej. Sęk w tym, że dzięki technologii Omnipoint 3.0 urządzenie SteelSeries na tyle odskoczyło konkurentom, że taki porównanie byłoby bez sensu.