Poseł oszukany na policjanta stracił 150 tys. zł. Pamiętajcie! "Tym przyciskiem na smartfonie"

Poseł oszukany na 150 tys. zł był przekonany, że dzwoni na numer 112 i rozmawia z policją. Popełnił jednak przy tym duży błąd. Czego unikać, żeby nie dać się tak oszukać?
Posiedzenie Sejmu
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Co zrobić, gdy dzwoni do nas oszust? Niebezpiecznik ostrzega: "Jeśli dzwoni do was ktoś z policji, banku, BIK-u, KNF, Giełdy Kryptowalut, innej instytucji i domaga się danych lub pieniędzy, to ROZŁĄCZCIE SIĘ. Tym czerwonym przyciskiem na smartfonie. I sami zadzwońcie na numer infolinii danej instytucji. Zróbcie to nawet, jeśli połączenie do Was przyszło z faktycznego numeru tej instytucji (bo numery można IDEALNIE podrobić)". Jak bardzo wiarygodnie może brzmieć oszust, możecie dowiedzieć się z nagrania Niebezpiecznika.

To źle zrobił poseł: Poseł, o którym mowa został oszukany i stracił 150 tys. zł. Polityk przelał pieniądze na fikcyjne "konto techniczne", będą przekonanym, że rozmawia z policją. Jak sam mówi, potwierdził to, dzwoniąc na rzekomy numer 112. Poseł zrobił to jednak bez rozłączania się z dzwoniącym, wpisując na klawiaturze telefonu, zgodnie z instrukcjami *112. "To oznacza, że poseł cały czas był na linii ze złodziejem, który po swojej stronie po prostu podstawił wtedy nagranie powitalne z numeru alarmowego, a następnie jego koleżanka potwierdziła tożsamość i wymyślony numer legitymacji oszusta" - pisze portal Niebezpiecznik. Portal zauważa, że poseł z punktu widzenia banku okradał się sam. Poseł zastanawia się, czy gdyby nie był zmęczony, oszustwo doszłoby do skutku. 

Zobacz wideo Polacy tracą tysiące złotych przez oszustów. Co to jest phishing i jak się przed nim bronić? [TOPtech]

Ten rodzaj oszustwa to vishing: Przestępcy dzwonią z nieznanych numerów i podszywają się za funkcjonariuszy policji, przedstawicieli banków i innych instytucji. Policja określa to zjawisko jako vishing (z ang. voice phishing). Trzeba pamiętać, że żadna z tych instytucji nigdy nie prosi o pieniądze, dane logowania, dane kart płatniczych ani o instalację dodatkowego oprogramowania. Po rozłączeniu taki telefon należy zgłosić instytucji, pod którą podszywał się oszust. 

Przeczytaj też o tym, jak oszukany został dziennikarz w artykule: "Znany dziennikarz padł ofiarą gangu dekarzy. 'Było po zmierzchu, groziło mi pobicie i rabunek'".

Źródła: X Niebezpiecznik, Gazeta.pl

Więcej o: