Mają dość: Omdlenia, wymioty, krzyki, ucieczka od biurka - tak wygląda praca moderatora w Facebooku. Dlatego pracujący m.in. w Kenii moderatorzy złożyli pozew zbiorowy przeciwko spółce macierzystej Facebooka, Meta i Samasource Kenya, firmie outsourcingowej, która zajmowała się moderacją treści dla Meta.
Straszne sceny: Facebook, podobnie jak inne portale, korzysta z moderatorów, którzy usuwają posty naruszające standardy społeczności, a także uczą systemy AI, aby robiły to samo. "The Guardian" opisuje, że w trakcie wykonywania swoich obowiązków moderatorzy narażeni są na straszne widoki m.in. "makabryczne morderstwa, samookaleczenia, samobójstwa, próby samobójstw, przemoc seksualną, znęcanie się fizyczne i seksualne nad dziećmi".
PTSD u moderatorów: Dlatego zarzuty sformułowane w pozwie dotyczą m.in. umyślnego wyrządzenia krzywdy psychicznej. U ponad 140 moderatorów treści na Facebooku zdiagnozowano ciężkie zaburzenie stresu pourazowego spowodowane ekspozycją na drastyczne treści w mediach społecznościowych. Moderatorzy z powodu obrazów, na które byli narażeni w pracy, narzekali na pogorszenie życia społecznego m.in. rozpad małżeństwa czy zanik potrzeb seksualnych.
Długa lista zarzutów: Pozostałe zarzuty przedstawione w pozwie zbiorowym dotyczą m.in. nieuczciwych praktyk zatrudnienia, handlu ludźmi i współczesnego niewolnictwa oraz bezprawnego zwolnienia. Meta i Samasource odmówiły komentarza na temat tych roszczeń ze względu na trwający spór sądowy. Wcześniej zapewniano jedynie, że Meta oferuje za tę pracę wyższe wynagrodzenia i stosowała techniki takie jak rozmywanie, wyciszanie dźwięków i renderowanie w trybie monochromatycznym, aby ograniczyć narażenie na drażliwe materiały.
Przeczytaj też: Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko TikTokowi. "Musimy działać szybko i stanowczo".
Źródła: The Gurdian,