Amerykański sektor IT w kilka lat doświadczył wielkiej zapaści w zatrudnieniu. Jeszcze w listopadzie 2022 r. gdy mieliśmy swego rodzaju boomu w tej branży zatrudnionych specjalistów IT w USA było 2,5 mln. Tymczasem w maju tego roku w sektorze IT pracuje nieco ponad 2,4 mln osób. Oznacza to ubytek ok. 100 tys. osób. Podobną obserwację można poczynić na polskim rynku. Polski Instytut Ekonomiczny podawał w 2022 r., że w Polsce zatrudnionych jest ok. 586 tys. specjalistów IT. Tymczasem "Raport o programistach 2025" od Storm IT raportuje o 400 tys. specjalistów w 2025 r. Co jednak istotne, ta dwie różne instytucje, dlatego te rozbieżności mogą wynikać nie tylko ze mniejszego zatrudnienia, ale tendencja jest i tak bardzo wyraźna.
Firmy zaczynają odważniej ciąć zatrudnienie. Tylko w pierwszym kwartale 2025 r. dziesięć firm z Krakowa zgłosiło zamiar zwolnienia łącznie aż 1877 pracowników, co niemal dorównuje bilansowi z całego poprzedniego roku. Z szacunków Manpower Group wynika, że w II kwartale 2025 r. 13 proc. firm IT w Polsce przewiduje redukcje etatów. I co istotne, co drugi pracodawca (50 proc.) deklaruje, że postęp technologiczny zmniejsza zapotrzebowanie na pewne stanowiska, co otwiera drogę do zwolnień. Oprócz tego o redukcji zatrudnienia decydują: "optymalizacja procesów, łączenie stanowisk, zmiany rynkowe oraz zakończenie projektów".
- Automatyzacja w branży IT najbardziej zagraża testerom manualnym, których zadania przejmują zautomatyzowane testy, administratorom IT zastępowanym przez rozwiązania chmurowe i automatyzację procesów, a także programistom wykonującym powtarzalne zadania - wyjaśnia Dominik Malec, lider rekrutacji IT w Experis. - Technologie, które najczęściej przyczyniają się do redukcji etatów, to sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe wykorzystywane w analizie danych i automatyzacji, a także RPA, czyli robotyzacja procesów biznesowych oraz platformy No-Code i Low-Code, które pomagają tworzyć niektóre aplikacje - wylicza.
Potrzeba inwestowania coraz więcej w nowe technologie i rozwiązania jest jednym z powodów, który wpędza firmy z branży IT w kłopoty finansowe. - Firmy, by utrzymać swoją konkurencyjność, muszą zwiększyć nakłady na takie dziedziny, jak sztuczna inteligencja czy cyberbezpieczeństwo. Ich rozwój wymaga również inwestowania w kompetencje pracowników właśnie z tych dziedzin - z jednej strony specjaliści są zwalniani, a z drugiej będzie brakować ekspertów od AI i cyberbezpieczeństwa. Ochrona przed cyberprzestępcami także niesie ze sobą koszty - Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Dane Krajowego Rejestru Długów są bardzo niepokojące. Branża IT musi oddać wierzycielom 317 mln zł. Tylko w rok ten dług wzrósł o 20 proc. Średnie zadłużenie przypadające na pojedynczą firmę IT wynosi już 44,7 tys. zł.
Przeczytaj też: "Liczba dnia: 11 proc. Wskaźnik wolnych miejsc pracy najniższy od lat. Co się dzieje?".
Źródła: KRD, "Puls Biznesu", Manpower Group, Polski Intytut Ekonomiczny, Storm IT