- To szaleństwo - stwierdził wprost Amodei w rozmowie z redaktorem naczelnym Bloomberga, Johnem Micklethwaitem w kontekście zniesienia embarga na najnowocześniejsze akceleratory AI.
To trochę tak, jakby sprzedawać broń nuklearną Korei Północnej i chwalić się, że Boeing wyprodukował obudowy do głowic
- dodał prezes Anthropic, firmy badawczo-technologicznej, która zajmuje się tworzeniem i rozwijaniem bezpiecznych, etycznych systemów sztucznej inteligencji, w tym modeli językowych takich jak Claude.
CEO Anthropic stanowczo odrzucił narrację promowaną przez prezesów firm takich, jak Nvidia, którzy twierdzą, że restrykcje eksportowe hamują rozwój amerykańskiego biznesu. Jego zdaniem Stany Zjednoczone wciąż posiadają wieloletnią przewagę nad Chinami w zdolnościach produkcji czipów, a dobrowolne oddawanie tej przewagi jest błędem strategicznym o niewyobrażalnych konsekwencjach.
Amodei nakreślił alarmujący obraz stawki, o jaką toczy się gra. Według niego, nowoczesne modele AI to nie tylko oprogramowanie, ale systemy reprezentujące "istotę poznania i inteligencji".
Wyobraźmy sobie kraj geniuszy zamknięty w centrum danych. 100 milionów ludzi mądrzejszych od jakiegokolwiek noblisty, wszyscy pod kontrolą jednego państwa
- ostrzegał. W jego ocenie udostępnienie Pekinowi infrastruktury (takiej jak układy H200), niezbędnej do trenowania takich modeli, niesie ze sobą "niewiarygodne implikacje dla bezpieczeństwa narodowego".
Słowa Amodei są tym bardziej szokujące, że uderzają bezpośrednio w Nvidię - firmę, która jest nie tylko dostawcą technologii dla Anthropic, ale i jej potężnym inwestorem. Zaledwie dwa miesiące temu obie spółki ogłosiły zacieśnienie partnerstwa technologicznego oraz inwestycję Nvidii w Anthropic, której wartość może sięgnąć nawet 10 miliardów dolarów.
Nvidia, której układy GPU są niezbędne do funkcjonowania modeli Claude, znajduje się w samym centrum globalnej rewolucji AI. Krytyka ze strony kluczowego beneficjenta tej technologii, porównująca działalność partnera do handlu bronią nuklearną, to sygnał, że w Dolinie Krzemowej pękają dotychczasowe układy, a konflikt pomiędzy zyskiem a bezpieczeństwem i etyką wchodzi w nową fazę.
Słowa Amodei są bezpośrednią reakcją na niespodziewany zwrot w polityce Waszyngtonu. Administracja Donalda Trumpa dała zielone światło na eksport do Chin nowoczesnych układów Nvidia H200, następcy modelu H100. Te procesory, wyposażone w pamięć HBM3e, są obecnie "złotem" w świecie AI, umożliwiając drastyczne przyspieszenie treningu dużych modeli językowych.
W zamian za zielone światło producent musi odprowadzać do amerykańskiego budżetu 25 proc. zysków z chińskiej sprzedaży oraz zagwarantować absolutne pierwszeństwo dostaw dla firm z USA. Dodatkowo wprowadzono rygorystyczny zakaz sprzedaży podmiotom powiązanym z chińską armią.
Reakcja Chin okazała się jeszcze bardziej zaskakująca. Pomimo gigantycznego popytu (chińskie firmy zamówiły ponad dwa miliony sztuk układów H200), Pekin niespodziewanie zablokował import. Według doniesień Agencji Reuters władze nie tylko wstrzymały odprawy celne, ale też wywarły presję na krajowe koncerny, by te anulowały zakupy.