Pięć pierwszych z brzegu informacji, które opisują polską gospodarkę rok po wyborach

Rafał Hirsch
Rok temu wybory parlamentarne w Polsce wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Dziś więc obchodzimy dzień wszelkiego rodzaju podsumowań, syntez, a nawet analiz, oraz wyciągania wniosków. Z tej okazji wybraliśmy kilka informacji, które w ostatnich dniach wpadły nam w oko i które naszym zdaniem są ważne.

Po pierwsze gospodarka rozwija się coraz wolniej

To informacja sprzed paru godzin. Pani wiceprezes GUS przy okazji publikacji danych za wrzesień powiedziała, że "tempo wzrostu w trzecim kwartale było nieco niższe niż 3,1 procent zanotowane w drugim kwartale". 

Maria Jeznach powiedziała też, że "przemysł ma się nieco gorzej" i że "mamy problem z produkcją budowlano-montażową, bo widać, że to jest tendencja spadkowa. To jest bardzo duży spadek rok do roku". 

Oczywiście, jeśli PKB w pierwszym półroczu rosło o 3,1 procent, a teraz rośnie wolniej, to raczej trudno będzie w całym 2016 osiągnąć wynik zapowiadany przez rząd - w okolicach 3,5 procent. 

Po drugie rozwijamy się wolniej, bo firmy nie chcą inwestować. Według ostatnich badań NBP najbardziej przeszkadza im niski popyt na rynku, ale wśród wszystkich wymienianych przeszkód najszybciej rośnie liczba wskazań na podatki i przepisy.

Przeszkody dla firmPrzeszkody dla firm źródło: NBP

Po trzecie Eurostat podał w poniedziałek, że dług publiczny Polski w ciągu ostatniego roku wzrósł z 51,1 procent do 53,8 procent PKB. Szybciej swoje zadłużenie w Europie zwiększają tylko Portugalia, Łotwa i Grecja.

Przyrost długu publicznego w Unii EuropejskiejPrzyrost długu publicznego w Unii Europejskiej dane: Eurostat

Po czwarte to, że dług nam narasta nie stwarza nam na razie żadnych kłopotów, bo rząd własnie podał, że sfinansował już wszystkie tegoroczne potrzeby pożyczkowe. Czyli pożyczył tyle ile trzeba, aby sfinansować całą dziurę w finansach publicznych i pospłacać wszystkie długi, które w tym roku trzeba spłacić.

Czyli znów udało nam się wszystko zrolować - stare długi spłacamy nowymi długami. Oznacza to też, że od teraz do końca roku wszystko co rząd pożyczy od inwestorów sprzedając im obligacje będzie już szło na finansowanie potrzeb w roku 2017. A te potrzeby są dość kolosalne i wynoszą 178,5 mld złotych. W tym roku było tego niewiele mniej: 174,3 mld złotych. 

Po piąte notowania długu Polski znacząco się w ciągu ostatniego roku pogorszyły. Świadczy to o tym, że jesteśmy przez inwestorów zagranicznych traktowani z nieco większą nieufnością, bo w ich oczach jesteśmy nieco bardziej ryzykownym miejscem do inwestowania, niż na przykład inne państwa z naszego regionu.

Taką miarą zaufania / ryzyka jest rentowność obligacji danego państwa, a także różnica pomiędzy tą rentownością, a rentownością obligacji Niemiec. Niemcy pełnią tu funkcję punktu odniesienia, bo są największą gospodarką w Europie, a do tego największym partnerem handlowym krajów Europy Środkowej. Rok temu różnica między rentownością dziesięcioletnich obligacji Polski i Niemiec wynosiła 2,11 punktu procentowego (Niemcy mieli rentowność 0,51%, a my 2,62%). Dzisiaj ta różnica wynosi już 2,95 punktu procentowego (oni 0,004%, my 2,95%).  

Spread pomiędzy rentownościami państw Europy Środkowej a rentownością obligacji NiemiecSpread pomiędzy rentownościami państw Europy Środkowej a rentownością obligacji Niemiec dane: Bloomberg

Co ważne - nic takiego nie wydarzyło się w przypadku na przykład Węgier czy Rumunii. Tu dystans do Niemiec jest taki sam jak rok temu. My rok temu byliśmy w znacznie lepszej sytuacji niż Węgrzy czy Rumuni, ale w ciągu roku cała nasza przewaga zniknęła.  

Na szczęście jeśli sytuacja jeszcze się pogorszy, to pomoże nam nasz najważniejszy partner handlowy z Zachodu, bo u niego na szczęście zaczęło się poprawiać.

Niewykluczone, że 2017 będzie jeszcze ciekawszy niż 2016.

Więcej o:
Komentarze (133)
Pięć pierwszych z brzegu informacji, które opisują polską gospodarkę rok po wyborach
Zaloguj się
  • wuetend

    Oceniono 128 razy 16

    Już jeśli chcecie koniecznie dokopać pisowi, to nie w ten sposób:
    "Pięć pierwszych z brzegu informacji, które opisują polską gospodarkę rok po wyborach"
    - bo sugeruje to, że te wskaźniki są mocno wyrwane z kontekstu.

    Tak na poważnie, to jedynie za wskaźnik 3 i 5 jest odpowiedzialny pis. Czynnik 4 jest neutralny, zaś wskaźniki 1 i 2 to efekt 27 lat "bezprecedensowej wolności" i wspaniałych rządów popiseddlsdsesld

  • foreks

    Oceniono 61 razy 7

    Kolejne typowo polskie nazwisko Hirsch, ktore klamie na zawolanie mocodawcow. Nie chce mi sie nawet wypunktowac pana Hirscha, bo stek idiotyzmow nie jest warty tego. Prosze tylko zwrocic uwage na zapasc VATu lata temu i co dzis sie z nim dzieje, co Peło zrobila z gielda po nacjonalizacji OFE i co do k nedzy ma wspolnego inwestowanie prywatnych firm z PiSem? Koles, dynamika PKB w rok rowniez ma ch wspolnego z PiSem - idz na jakies studia makro i nie pieprz glupot wiecej. NA Twittze malo nie zesrales sie Hirsch rok temu, kiedy przy 15mld spadku VATu broniles Peło, ze to tak naprawde cyklicznosc gospodarki, a nie polityka.

  • bilinski53

    Oceniono 63 razy 7

    Jeśli o wskaźniki chodzi :
    Najgorzej. że spada sprzedaż Gazety Wyborczej (nakład ok 100 tyś,w tym jeszcze 25% to po ubolskie prenumeraty ) o 8%..................a Gazety Polskiej Codziennej ( nakład 30 tyś, niema prenumerat ) rośnie o 15%, w skali roku......Michnik rusz tyłek, zrób coś bo twoi mocodawcy obniżą ci rejting do D- - + - upy !........potraktują cię jak wyliniałego kundla.

  • m78k

    Oceniono 19 razy 5

    Lewaki na forum stroją się w piórka ludzi kulturalnych, zrównoważonych, kompetentnych i obiektywnych. Chcą w ten sposób zaakcentować swoją rzekomą wyższość nad zwolennikami PiSu, Wystarczy jednak zdenerwować jednego z drugim, co jest bardzo łatwe, a wychodzi im słoma z butów, albo zaczyna się rozchodzić z ekranu komputera, znajomy aromat czosnku. Lewckie buractwo w niczym nie odstaje od najbardziej kreatywnych, w wymyślaniu bluzgów, niektórych mieszkańców warszawskiej Pragi. 🚾 Nie dajcie się nabrać na okrągłe słówka, które są niczym więcej, tylko bełkotliwymi banałami. Banały te mają za zadanie powstrzymać wszelki postęp i realne reformy o których od co najmniej 20 lat marzą "normalni ludzie". Marzą o reformie podatków, reformie ochrony zdrowia, reformie wymiaru sprawiedliwości, reformie szkolnictwa, likwidacji umów śmieciowych, realnym ukaraniu aferzystów itp. itd. Marzą, żeby Polska stała się przyjemnym miejscem do życia. Kaczyński obrał dobrą drogę. Kaczyński idzie tylko za głosem ludu. Nie da się tego wszystkiego osiągnąć, nie odstawiając na boczny tor wstecznych, skostniałych, pilnujących status quo, lewaków. To jest niestety jak rewolucja. Właściwie to kontrrewolucja. 🖔

  • kkes

    Oceniono 58 razy 4

    Nie przypominam sobie dzisiaj newsa dot. strumienia pieniędzy jaki płynął m.in. od ministerstw czy samorządu Warszawy do m.in. Gazety Wyborczej czy fundacji sędziego TK w stanie spoczynku, który to co pare dni przemawia do nas z telewizora i gra wielkiego bezstronnego sędziego broniąc demokracji przed faszystowskim PiSem. Cała prawda całą dobę

  • bezkontownik

    Oceniono 3 razy 1

    Wśród liczb, które opisują dobrą gospodarkę powinny się znaleźć: "pi", "fi" oraz "e". może być jeszcze liczba "i", ale to by było trochę nierealne :)

  • krzyzak1516

    0

    A Euro to pewnie stanieje za te 2 lata?

  • embart

    0

    "Nareszcie jakaś miła niespodzianka. Polski przemysł radzi sobie najlepiej od pół roku" R.H, 3 tygodnie wcześniej.
    GW - papka dla lemingów

  • kotwkaloszach

    Oceniono 4 razy 0

    Troche nie na temat: czy pana Dude wybrano na tzw prezydenta dla tego usmiechu na zdjeciu? To by wyjasnialo stan umyslu jego wyborcow...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX