Ministerstwo Finansów pokazało, jak poprawiło ściągalność VAT. Przełomem tego nazwać nie można

Rafał Hirsch
Udział dochodów z VAT w PKB wytwarzanym w firmach był w 2016 większy niż rok wcześniej - ujawniło Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską. Różnica jest jednak znikoma i sięga setnych punktu procentowego.

Dochody państwa z podatku VAT mierzone ich udziałem w tak zwanej wartości dodanej brutto w 2016 roku ledwie drgnęły. Wiceminister finansów Paweł Gruza w odpowiedzi na interpelację poselską byłej wiceminister finansów Izabeli Leszczyny pisze, że udział ten wzrósł z 7,71 procent do 7,73 procent, czyli zaledwie o dwie setne punktu procentowego. 

Fragment odpowiedzi ministerstwa finansów na interpelację w sprawie ściągalności VATFragment odpowiedzi ministerstwa finansów na interpelację w sprawie ściągalności VAT źródło: Sejm RP

Wartość dodana brutto to inaczej mówiąc PKB po odjęciu od niego wartości podatków netto. Podatki netto to z kolei wartość zapłaconych przez sektor prywatny podatków minus wartość dotacji, które sektor prywatny otrzymał od państwa.

Kiedy PKB i wartość dodana brutto rosną, wtedy też powinny rosnąć wpływy z podatków i nie jest to wtedy zasługa lepszej ściągalności. O tym można mówić dopiero wtedy, kiedy dochody podatkowe rosną szybciej niż PKB, czy też wartość dodana brutto.

Rząd od dawna właśnie poprawienie ściągalności podatków stawia sobie za jeden z najważniejszych celów swojej polityki. Biorąc pod uwagę to, że chodzi mu o poprawę większą niż dwie setne punktu procentowego można uznać, że w 2016 roku celu tego osiągnąć się nie udało.

W tej samej odpowiedzi na interpelację znaleźć można też ciekawe dane z lat ubiegłych porównujące ściągalność podatków VAT i CIT w Polsce i w całej Unii Europejskiej

Fragment odpowiedzi ministerstwa finansów na interpelację poselską w sprawie ściągalności podatkówFragment odpowiedzi ministerstwa finansów na interpelację poselską w sprawie ściągalności podatków źródło: Sejm RP

Jak widać, ściągalność VAT w Polsce wyraźnie spadła na przełomie 2011 i 2012 roku (z 7,8% do 7,1% PKB), ale mimo to wciąż była powyżej średniej w Unii, która nie przekracza 7 procent. Znacznie gorzej na tle unijnym wypadaliśmy ze ściągalnością podatku CIT. Tutaj każdego roku byliśmy wyraźniej poniżej unijnej średniej.