Antywirus Kaspersky może posłużyć do cyberataku. Niemcy ostrzegają i zalecają zmianę oprogramowania

Rosyjskie oprogramowanie antywirusowe Kaspersky może zostać wykorzystane do cyberataku - alarmuje niemiecki urząd BSI. Jak dodano, najbardziej zagrożone są przedsiębiorstwa i urzędy o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa.

Ostrzeżenie przed korzystaniem z ochrony antywirusowej Kaspersky wydał we wtorek (15.03.2022) niemiecki Federalny Urząd Bezpieczeństwa Technologii Informacyjnych (BSI), radząc użytkownikom zastąpienie jej alternatywnym oprogramowaniem. Apel ma związek z rosyjskim atakiem na Ukrainę.

"Działania sił militarnych i/lub wywiadowczych w Rosji, jak również kierowane w związku z konfliktem wojennym groźby pod adresem UE, NATO i Republiki Federalnej Niemiec, są powiązane ze znacznym ryzykiem przeprowadzonego z powodzeniem ataku IT" - oświadczyło BSI.

Według urzędu, rosyjski producent oprogramowania mógłby sam "przeprowadzić operację ofensywną", ale może też zostać zmuszony do zaatakowania systemów, obranych za cel takiej operacji.

BSI ostrzega ponadto, że istnieje prawdopodobieństwo, że rosyjska firma sama jest inwigilowana, albo "wykorzystywana jako narzędzie ataków wobec własnych klientów".

Trwa cyberatak na PolskęEkspert ds. cyfryzacji: Cyberatak trwa. Nawet 120 tys. fejków dziennie

Kaspersky zakazany w USA

Urząd dodaje, że tego rodzaju "operacje" mogą dotknąć wszystkich użytkowników oprogramowania ochrony antywirusowej Kaspersky. Najbardziej jednak zagrożone są przedsiębiorstwa i urzędy o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa, jak również operatorzy infrastruktury krytycznej.

BSI wezwał także do zachowania ostrożności przy planowaniu i realizacji wymiany oprogramowania antywirusowego czy innych elementów infrastruktury bezpieczeństwa IT. Wyłączenie ochrony antywirusowej bez przygotowania naraża bowiem systemy informatyczne na atak z internetu.

Agencja AFP przypomina, że Stany Zjednoczone już w 2017 roku zakazały korzystania z oprogramowania Kaspersky, chociaż firma zaprzeczała, jakoby współpracowała z rosyjskim rządem.

Haker, zdjęcie ilustracyjneBiałoruscy hakerzy wykradali dane z polskich i ukraińskich kont

Rosyjska firma odpiera zarzuty. "Będziemy współpracować nad rozwianiem wątpliwości"

Reagując na komunikat BSI, rosyjski producent oświadczył, że decyzja niemieckiego urzędu wynika nie z technicznej oceny oprogramowania, a raczej z powodów politycznych. "Kaspersky to zarządzana prywatnie globalna firma sektora cyberbezpieczeństwa i jako prywatne przedsiębiorstwo nie ma związków z rządem rosyjskim ani żadnym innym" - podkreślono.

Firma poinformowała także, że przeniosła infrastrukturę przetwarzania danych do Szwajcarii. "Zapewniamy naszych partnerów i klientów o jakości i integralności naszych produktów i będziemy współpracować z BSI nad wyjaśnieniem jego decyzji i rozwianiem wątpliwości BSI oraz innych urzędów regulacyjnych" - zapewnił rosyjski producent. Podkreślił również, że uważa, iż najlepszą drogą rozwiązywania konfliktów jest "pokojowy dialog". "Wojna nie jest dobra dla nikogo" - dodała firma.

(AFP, DPA/widz)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Od pierwszych godzin napaści giną bezbronni cywile, a Rosjanie systematycznie atakują miasta i wsie. Zniszczenia są ogromne. Z kraju ogarniętego wojną próbują się wydostać miliony uchodźców. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: