"FR": Polska i Węgry mają nadzieję na powrót Trumpa

W UE rośnie liczba zwolenników Donalda Trumpa - pisze gazeta "Frankfurter Rundschau". Wielu jego europejskich sojuszników ma coraz większą nadzieję, że powróci on na szczyt.
Donald Trump, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Charlie Neibergall / AP Photo

"W 2020 roku Donald Trump stracił stanowisko prezydenta USA. Tym samym niektórzy europejscy gracze, populiści i negacjoniści klimatyczni prawdopodobnie stracili swojego najbardziej lojalnego i potężnego sojusznika i obrońcę" - czytamy w czwartek (5.10.2023) w gazecie "Frankfurter Rundschau". Zdaniem dziennika, niektórzy z europejskich sprzymierzeńców Trumpa liczą na to, że wkrótce powróci on na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Zobacz wideo Donald Trump wróci do polityki? Kohut: Nie jestem pewien, czy wygrałby wybory

Komentator gazety, Erkan Pehlivan, przypomina, że podczas swojej prezydentury Donald Trump wielokrotnie atakował zachodnich partnerów, nazywając Unię Europejską "wrogiem", a NATO "przestarzałym". Zachęcał też europejskie kraje do pójścia w ślady Wielkiej Brytanii i wystąpienia z UE. "Wśród europejskich przywódców Trump miał szczególnie dobre relacje, zwłaszcza z głowami państw w Polsce i na Węgrzech (…) Premier Węgier Viktor Orbán i faktyczny szef polskiego rządu Jarosław Kaczyński już teraz mają problemy w UE, ponieważ nie zgadzają się z Brukselą w kwestii praworządności, migracji i praw osób LGBTQ+" - czytamy we "Frankfurter Rundschau".

Fico już wygrał

Gazeta zwraca uwagę, że na Słowacji wybory wygrał właśnie zwolennik Trumpa. "Robert Fico i jego partia Smer obwiniają Zachód za rosyjską wojnę w Ukrainie, a podczas kampanii wyborczej (Fico) powiedział, że jeśli wygra, odetnie wszelką pomoc dla Kijowa" - pisze dziennik z Frankfurtu. O odcięciu pomocy dla walczącej Ukrainy mówi też Trump w przypadku swojej wygranej.

 

Publicysta gazety ocenia, że 15 października, czyli dzień, w którym odbędą się w Polsce wybory, to "ważny dzień dla europejskich trumpistów". Kaczyński i kierowana przez niego partia PiS znana jest z demonizowania liberalnego lidera opozycji Donalda Tuska, Rosji, Niemiec i Brukseli. Także Ukraina jest ostatnio atakowana za rzekomą próbę zrujnowania polskich rolników poprzez import zboża - czytamy.

Na podobieństwo do Trumpa przywódców Polski i Węgier ma wskazywać też faworyzowanie prawicowych serwisów informacyjnych, które rozpowszechniają "alternatywne fakty". Gazeta cytuje też analizę Paula Taylora think-tanku "Friends of Europe", zdaniem którego "nie jest jednak pewne, czy wejście Trumpa do Białego Domu przekonałoby jego europejskich przyjaciół i wielbicieli do zbudowania zjednoczonego ruchu eurosceptycznego. Ale przyniosłoby to ze sobą wiele politycznych, dyplomatycznych i być może militarnych problemów, na które europejskie rządy są źle przygotowane" - czytamy.

Inna perspektywa USA

O tym, że postrzeganie USA w Polsce i Węgrzech mocno się jednak różni, wskazywał kilka dni temu raport ośrodka badawczego Pew Research Center z siedzibą w Waszyngtonie. Wynika z niego m.in., że dla 76 proc. badanych Polaków relacje z USA są ważniejsze niż stosunki z Rosją. Natomiast na Węgrzech relacje ze Stanami Zjednoczonymi są ważniejsze od relacji z Rosją jedynie dla 17 procent. Natomiast 56 proc. pytanych wskazało zaś, że stosunki z oboma tymi krajami są dla nich tak samo ważne.

Pew Research Center pytało także Polaków i Węgrów o poparcie dla prezydenta USA Joe Bidena oraz amerykańskiej polityki zagranicznej. Podczas gdy w Polsce poparcie to jest na poziomie 93 procent, to na Węgrzech jest znacznie mniejsze i wynosi: 44 procent (brak poparcia amerykańskiego: 51 proc.). 83 procent Polaków wskazało, że ma zaufanie do Bidena (brak zaufania: 11 proc.), podczas gdy na Węgrzech wynosi ono 19 procent (brak zaufania wykazało 63 proc. badanych).

Artykuł pochodzi z portali Deutsche Welle

Więcej o: