Niemcy mają list intencyjny. Największa inwestycja obronna w historii Litwy

Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall porozumiał się z Litwą w sprawie budowy fabryki amunicji. - Nadszedł czas, abyśmy wzmocnili nasz arsenał - wyjaśniła szefowa litewskiego rządu Ingrida Simonyte.
Amunicja (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Michał Walczak / Agencja Wyborcza.pl

Litewski rząd i niemiecka firma podpisały we wtorek 16 kwietnia list intencyjny w sprawie budowy zakładu produkcyjnego pocisków artyleryjskich kalibru 155 milimetrów. - Będzie to największa inwestycja obronna w historii Litwy - powiedziała dziennikarzom litewska minister gospodarki Ausrine Armonaite.

Zobacz wideo Małgorzata Kidawa-Błońska: Jeśli się okaże, że Roman Giertych złamał dyscyplinę, odpowie jak każdy poseł

Niemiecka firma Rheinmetall zbuduje fabrykę amunicji na Litwie. "Nadszedł czas"

- Nadszedł czas, abyśmy wzmocnili nasz arsenał - wyjaśniła szefowa litewskiego rządu. Ingrida Simonyte stwierdziła, że jest to "warunek wstępny obrony wolności". Natomiast Litewski minister obrony Laurynas Kasciunas wyjaśnił, że wojna w Ukrainie pokazała znaczenie niezależnych dostaw amunicji "jako integralnej części bezpieczeństwa narodowego i obrony".

Lokalizacja fabryki będzie w pobliżu bazy NATO? Firma zamierza wybudować placówki w Ukrainie

Niemcy są ważnym dostawcą broni dla Litwy. Litwini zakupili bowiem między innymi samobieżne haubice PzH 2000, które wykorzystują pociski kalibru 155 milimetrów. Budowa zakładu, który będzie je produkował będzie więc rozwiązaniem na ich ewentualne zapotrzebowanie.

 

Lokalizacja zakładu produkcyjnego i kwota inwestycji są nadal negocjowane między rządem w Wilnie a niemiecką firmą zbrojeniową. Jednak agencja informacyjna BNS poinformowała w tym tygodniu, że rozważana jest lokalizacja w pobliżu bazy lotniczej NATO w północnej Litwie. Według Rheinmetall firma zamierza również zbudować co najmniej cztery fabryki w Ukrainie. Powodem jest to, że Kijów pilnie potrzebuje większej ilości amunicji, aby skutecznie odeprzeć rosyjską inwazję.

Opracowanie: Bartosz Dudek

Artykuł pochodzi z Deutsche Welle.

Więcej o: