Litewski rząd i niemiecka firma podpisały we wtorek 16 kwietnia list intencyjny w sprawie budowy zakładu produkcyjnego pocisków artyleryjskich kalibru 155 milimetrów. - Będzie to największa inwestycja obronna w historii Litwy - powiedziała dziennikarzom litewska minister gospodarki Ausrine Armonaite.
- Nadszedł czas, abyśmy wzmocnili nasz arsenał - wyjaśniła szefowa litewskiego rządu. Ingrida Simonyte stwierdziła, że jest to "warunek wstępny obrony wolności". Natomiast Litewski minister obrony Laurynas Kasciunas wyjaśnił, że wojna w Ukrainie pokazała znaczenie niezależnych dostaw amunicji "jako integralnej części bezpieczeństwa narodowego i obrony".
Niemcy są ważnym dostawcą broni dla Litwy. Litwini zakupili bowiem między innymi samobieżne haubice PzH 2000, które wykorzystują pociski kalibru 155 milimetrów. Budowa zakładu, który będzie je produkował będzie więc rozwiązaniem na ich ewentualne zapotrzebowanie.
Lokalizacja zakładu produkcyjnego i kwota inwestycji są nadal negocjowane między rządem w Wilnie a niemiecką firmą zbrojeniową. Jednak agencja informacyjna BNS poinformowała w tym tygodniu, że rozważana jest lokalizacja w pobliżu bazy lotniczej NATO w północnej Litwie. Według Rheinmetall firma zamierza również zbudować co najmniej cztery fabryki w Ukrainie. Powodem jest to, że Kijów pilnie potrzebuje większej ilości amunicji, aby skutecznie odeprzeć rosyjską inwazję.
Opracowanie: Bartosz Dudek
Artykuł pochodzi z Deutsche Welle.