Lasy Państwowe dostały dofinansowanie na loty patrolowe. Chodzi o zapobieganie pożarom

Lasy Państwowe dostały dotację w wysokości 350 tys. zł na loty patrolowo-gaśnicze na terenach leśnych województwa śląskiego.

O tym, że problem suszy to poważne zagrożenie przekonaliśmy się podczas kwietniowych pożarów w Biebrzańskich Parku Narodowym. Choć tegoroczne lato obfituje w opady deszczów, co skutkuje zminimalizowaniem zagrożenia pożarowego, to wciąż istnieje zagrożenie występowania ich w czasie okresu letniego. 

Zobacz wideo Od 19 kwietnia płonie Biebrzański Park Narodowy

Lasy Państwowe dostały dofinansowanie na loty patrolowe

Zapobiec rozprzestrzenianiu się niszczącego żywiołu można poprzez szybkie zlokalizowanie miejsca pożaru. Dlatego Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach i Opolu dofinansują loty patrolowo-gaśnicze na terenach leśnych województwa śląskiego. Kwota dotacji wyniesie ponad 350 tys. zł. Loty wykonywane będą do września 2020 roku przy użyciu śmigłowców wyposażonych w urządzenie gaśnicze oraz trzy samoloty gaśnicze jednopłatowe Dromader. 

- Susza to też olbrzymie zagrożenie pożarowe dla lasów, które jak mówi porzekadło „rosną długo, a płoną szybko”. Dlatego tak ważna jest ciągła obserwacja lasów, ich nadzór, a w razie konieczności szybka reakcja [...] Chodzi o to żeby jak najszybciej zlokalizować miejsce ewentualnego pożaru, rozpocząć gaszenie i zminimalizować straty. Środki pozwolą też na sprawniejszą koordynację akcji gaśniczej i dostarczenie nieocenionych informacji dostępnych przy obserwacji z powietrza - tłumaczył Tomasz Bednarek, prezes WFOŚiGW w Katowicach. 

Pożary w Biebrzańskim Parku Narodowym. Piloci odznaczeni

Podczas przekazania dotacji obecny był również minister środowiska Michał Woś, który odznaczył „Medalem za Zasługi dla Ochrony Środowiska” ośmiu pilotów samolotów i śmigłowców biorących udział w akcji gaśniczej w Biebrzańskim PN. 

To najlepszy sposób gaszenia pożarów w lasach, ale nie tylko. Mieliśmy w tym roku gigantyczny pożar; tragiczną sytuację w Biebrzańskim Parku Narodowym. Gdyby nie zaangażowanie pilotów śmigłowców i samolotów – tej floty, którą dysponują Lasy Państwowe, gdyby nie szybkie skierowanie tamtych sił, z pewnością ten pożar nie byłby tak sprawnie ogarnięty - zauważył Michał Woś. 

>>> Dowiedz się więcej: Pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego. "Nosi cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach"