Pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego. "Nosi cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach"

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym "nosi cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach" - powiedział biegły z zakresu pożarnictwa. Jego wypowiedź cytuje Polska Agencja Prasowa. Policja wciąż szuka podpalacza.

Pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego wybuchł w niedzielę 19 kwietnia. Akcja gaśnicza zakończyła się dopiero tydzień później, 26 kwietnia. Ogień zajął ok. 5280 hektarów parku, czyli 9,5 proc. jego powierzchni. Działania straży pożarnej były znacząco utrudnione, ponieważ płonęły tereny, do których nie ma dróg dojazdowych. 

W poniedziałek biegły z zakresu pożarnictwa, cytowany przez Polską Agencję Prasową, powiedział, że pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym "nosi cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach". Jak informuje PAP, policja wciąż szuka sprawcy, a śledczy czekają na dane na temat szkód przyrodniczych.

Podniesienie kar za wypalanie traw

Po pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym Ministerstwo Środowiska postanowiło podnieść kary za nielegalne wypalanie traw. Obecnie grozi za to 5 tys. zł grzywny, po zapowiadanej zmianie kara ta ma wzrosnąć do 30 tys. zł. Dodatkowo sąd w ramach naprawienia szkody będzie mógł nałożyć na winnego prace społecznie użyteczne, np. przy zalesianiu.

Czytaj więcej: W połowie maja odwołano dyrektora Biebrzańskiego Parku Narodowego Andrzeja Grygoruka. Resort środowiska o przyczynach odwołania dyrektora Biebrzańskiego Parku Narodowego. W tle audyt przeciwpożarowy

Zobacz wideo Pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego
Więcej o: