"Śpiący gigant" się budzi. W rosyjskiej Arktyce zaczynają się uwalniać pokłady metanu

Naukowcy mają dowód, że metan, uwięziony jak dotąd w zamrożonych złożach na dnie Oceanu Arktycznego, zaczął się uwalniać - ujawnił brytyjski dziennik "The Guardian". To naprawdę nie jest dobra wiadomość.

Metan to gaz cieplarniany, który w skali 20 lat ma około 80 razy większy potencjał ocieplający atmosferę niż dwutlenek węgla. Choć też warto pamiętać, że metanu w atmosferze mamy wielokrotnie mniej niż dwutlenku węgla z działalności człowieka, a jego właściwości sprawiają, że nie można go uznać po prostu jako silniejszy gaz cieplarniany (więcej na ten temat można znaleźć na portalu "Nauka o klimacie", m.in. tutaj.)Jednak obawy o to, że metan przyspieszy gwałtownie proces globalnego ocieplenia, pojawiają się od lat, 

Arktyka się ociepla, metan się uwalnia

W Arktyce znajdują się ogromne pokłady metanu. Zarówno na lądzie, jak i w morzach. A tak się składa, że Arktyka to najszybciej ocieplający się rejon Ziemi (temperatura tam rośnie dwa razy szybciej niż średnio globalnie). Wzrost temperatury sprawia, że wieczna zmarzlina przestaje być już "wieczną", a staje się "wieloletnią". I wraz z jej rozmrażaniem, do atmosfery uwalniany jest uwięziony w niej gaz. W lutym tego roku NASA informowała, że odkryła (dzięki kilkuset przelotom specjalnie wyposażonego samolotu) w lądowej Arktyce około 2 miliony źródeł emisji metanu. Teraz niepokojące wieści napływają z morza. 

Zobacz wideo Topniejące lodowce Spitsbergenu. "Byłem przerażony tym, co zobaczyłem

"The Guardian" dotarł do - bardzo wstępnych jak na razie - obserwacji naukowców, którzy biorą udział w międzynarodowym projekcie badawczym dotyczącym szelfu syberyjskiego (International Siberian Shelf Study). Głównym jego celem jest zbadanie sprzężeń na linii kriosfera-klimat-węgiel na szelfie wschodniosyberyjskim. 

Naukowcy pływają po Oceanie Arktycznym na pokładzie rosyjskiego statku naukowo-badawczego "Akademik Mścisław Kiełdysz". Właśnie zaobserwowali coś bardzo niepokojącego - tam, gdzie pod osadami na dnie znajdą się zamrożone pokłady metanu (i innych gazów, określanych zbiorczo hydratami), zwane "śpiącymi gigantami cyklu węglowego".

Na obszarze szelfu kontynentalnego Syberii, na Morzu Łaptiewów, badacze zauważyli bąble metanu. Większość z tych gazowych baniek rozpuszcza się wprawdzie w wodzie, ale poziomy metanu na jej powierzchni są już teraz cztery do ośmiu razy większe niż normalnie. To może być dowód na to, że złoża "śpiącego giganta" zaczęły się uwalniać. 

Ryzyko sprzężenia zwrotnego w klimacie

"W tym momencie jest mało prawdopodobne, że będzie to miało jakikolwiek poważny wpływ na globalne ocieplenie, ale chodzi o to, że proces został uruchomiony. System hydratów metanu na Wschodnim Syberyjskim Szelfie Kontynentalnym został zakłócony i proces ten będzie kontynuowany" - powiedział "Guardianowi" Örjan Gustafsson, naukowiec z Uniwersytetu Sztokholmskiego, który znajduje się na pokładzie "Akademika Kiełdysza". 

To może doprowadzić do uruchomienia nowej pętli sprzężenia zwrotnego w klimacie i w konsekwencji do przyspieszenia tempa globalnego ogrzewania. Są to jak na razie jedynie obawy, naukowcy podkreślają, że to wstępne obserwacje, a ich potwierdzenie będzie możliwe po przeanalizowaniu danych na lądzie. Potem wyniki tych prac, zgodnie z metodą naukową i po recenzji, zostaną opublikowane w specjalistycznym czasopiśmie.

>>>Czytaj też: Gaz rozweselający podgrzewa atmosferę. Polski naukowiec bada niezwykłą bakterię, która może go "zjadać"

Do tego momentu nie możemy mówić o pewnym odkryciu, a jedynie o podejrzeniach, które jednak są bardzo niepokojące. Sprzężenie zwrotne w klimacie to sytuacja, kiedy z powodu globalnego ocieplenia i destabilizacji klimatu pojawiają się czynniki, które to ocieplenie potęgują. Czyli w tym przypadku wzrost temperatury w Arktyce prowadzi do uwalniania metanu, a jeśliby uwalniały się  jego duże ilości, mogłoby to szybko zdestabilizować klimat. Sprzężenia zwrotne mogą sięgnąć punktów krytycznych - kiedy zaczynają same się napędzać i nie ma już szans na ich zatrzymanie. Więcej pisaliśmy na ten temat tutaj.

Według naukowców, powodem uwalniania metanu na Oceanie Arktycznym może być wtargnięcie do tego akwenu ciepłych prądów z Atlantyku, co jest z kolei napędzane przez zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka.

“To nowy rozdział. Potencjalnie może mieć poważne konsekwencje klimatyczne, ale potrzebujemy przeprowadzić więcej badań, zanim będziemy mogli to potwierdzić" - mówi, cytowany przez "The Guardian", Igor Semiletov z Rosyjskiej Akademii Nauk, główny naukowiec na "Akademiku Kiełdyszu". 

A to nie wszystkie ponure informacje, jakie w ostatnim czasie napływają z Arktyki. Tegoroczny sezon topnienia był drugim najbardziej intensywnym w historii badań (po 2012 roku), a potem okazało się, po raz pierwszy, od kiedy zbierana są dane, główny "ośrodek" lodu morskiego w Arktyce - na Morzu Łaptiewów - nie zaczął zamarzać w drugiej połowie października. Zasięg tego lodu ogółem w regionie jest znacznie mniejszy niż wieloletnia średnia, która jest punktem odniesienia. 

++++

Trwa strajk kobiet - tu możesz śledzić wydarzenia. Gazeta.pl daje swoje wsparcie.