Wałbrzych. Biedaszyby znów ruszyły. "Zasypaliśmy cztery wyrobiska". Tani węgiel z niebezpiecznych wykopów

W Wałbrzychu w tym roku zasypano cztery biedaszyby. - Zrobimy wszystko, żeby ta aktywność nie rozwinęła się - powiedział Kazimierz Nowak z wałbrzyskiej straży miejskiej w rozmowie z Polsat News. Reporterka stacji ustaliła nieoficjalnie, że węgiel z biedaszybów jest sprzedawany w cenie 500-600 zł za tonę.

Biedaszyby to nielegalnie powstałe szyby, w których kopany jest węgiel na użytek własny. Pierwsze takie wyrobiska powstały w latach 90. XX wieku w Wałbrzychu po zamknięciu wszystkich wałbrzyskich kopalń węgla. W związku z mocnym wzrostem cen energii i utrudnionym dostępem do węgla, biedaszyby w Wałbrzychu znów zaczęły działać.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa podczas konferencji prasowej w sprawie Nadzwyczajnej Rady Unii Europejskie do spraw Energii, Warszawa, 25.07.2022 r.Koszty ogrzewania. Rząd planuje wsparcie dla 6 mln domostw. Są szczegóły

Biedaszyby w Wałbrzychu. Straż miejska zasypała cztery doły, z których nielegalnie wydobywano węgiel

Straż miejska potwierdziła, że odnotowano pierwsze przypadki nielegalnego wydobycia surowca. - My ze swojej strony staramy się w zarodku likwidować te biedaszyby. W tym roku zasypaliśmy cztery wyrobiska. Jest to naprawdę niedużo, mając na uwadze to, co było w latach poprzednich. Oczywiście jeżeli będą pojawiały się nowe wyrobiska, jedynym skutecznym działaniem jest niezwłoczne zasypywanie i likwidowanie. Zrobimy wszystko, żeby ta aktywność nie rozwinęła się - powiedział Kazimierz Nowak ze straży miejskiej w Wałbrzychu w rozmowie z Polsat News.

Jak ustaliła nieoficjalnie reporterka Katarzyna Janke, 50-kilogramowe worki węgla z biedaszybów są sprzedawane w cenie od 500 do 600 zł za tonę, a więc jest znacznie tańszy niż na składach. - Trudno powiedzieć, jak będzie wyglądała jesień. Wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała sytuacja gospodarcza, sytuacja makroekonomiczna. My jesteśmy gotowi - powiedział dla Polsat News Edward Szewczak z urzędu miejskiego w Wałbrzychu.

Nadleśnictwo Wałbrzych przestrzega przed biedaszybami na terenie Lasów PaństwowychUwaga na biedaszyby. Nadleśnictwo ostrzega przed dziurami w lasach

Biedaszyby stanowią zagrożenie - dla ludzi i środowiska. "Szkodnictwo"

Nadleśnictwo Wałbrzych już w 2020 r. ostrzegało przed biedaszybami, gdyż szyby te często są przykrywane dywanem i cienką warstwą ziemi, więc osoba spacerująca po lesie może nie zauważyć ukrytego dołu. Dziury te często mają nawet 10 m głębokości oraz tunele biegnące po kilka, kilkanaście metrów w głąb ziemi.

Nadleśnictwo Wałbrzych tłumaczyło, że jest to "szkodnictwo powodujące duże straty leśne, a przede wszystkim będące ogromnym zagrożeniem dla samych kopaczy, jak i wszystkich turystów".

Koszt zasypywania i likwidacji takich dziur ponosi nadleśnictwo. W latach 2012-2015 łącznie wydano ponad 142 tys. zł., przy czym są to tylko koszty bezpośrednio związane z zasypywaniem dołów. Oprócz tego należy jeszcze pamiętać o stratach pośrednich, jak kradzież drewna, wycinka drzew, czy zniszczenie uprawy leśnej.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Rządowy projekt dopłat do węgla powinien trafić do kosza?
Więcej o: