Ogromny pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Do akcji ruszyły śmigłowce i dromader

Katarzyna Rochowicz
W poniedziałek doszło do pożaru łąk w Biebrzańskim Parku Narodowym. - Aktualnie sytuacja jest pod kontrolą. Udało nam się zahamować pożar. Na miejscu mieliśmy w sumie, w szczytowym momencie, około 30 zastępów państwowej straży pożarnej - poinformował mł. bryg. Piotr Chojnowski, rzecznik Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w rozmowie z Gazeta.pl.
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym
Fot. Twitter/@Kwpsp_Bialystok

W poniedziałek 12 czerwca doszło do pożaru na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego (woj. podlaskie). Palą się łąki na północ od Zabiela i Dolistowa. - Udało nam się zahamować pożar. Na miejscu mieliśmy w sumie, w szczytowym momencie, około 30 zastępów państwowej straży pożarnej - poinformował mł. bryg. Piotr Chojnowski, rzecznik Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w rozmowie z Gazeta.pl. Jak dodał, z uwagi na silnie wiejący wiatr nie udało się poderwać drona, a co za tym idzie, ciężko ustalić, jaką dokładnie powierzchnię objął pożar. - Silny wiatr przemieszczał pożar. Aktualnie sytuacja jest pod kontrolą - dodał rzecznik, informując, że na miejsce przyleci także śmigłowiec policyjny Black Hawk z podwieszanym zbiornikiem wodnym typu Bambi Bucket.

Zobacz wideo Tajemniczy pożar na wrocławskim osiedlu. Drugi raz w tym roku płonął zabytkowy folwark

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Silny wiatr utrudniał akcję gaśniczą

Radio Białystok przekazało, że z ogniem walczy 30 jednostek. "30 jednostek PSP i OSP z trzech powiatów gasi pożar łąk w bardzo trudnych warunkach zagrażający Biebrzańskiemu Parkowi Narodowemu. Niekorzystne warunki pogodowe i terenowe utrudniają działania" - poinformowały z kolei służby.

Do ugaszenia pożaru zadysponowano również dromadera i śmigłowce, które zrzucają wodę z powietrza. - Po przeprowadzonym wstępnym rozpoznaniu okazało się, że dojście do frontu pożaru jest niemożliwe. W związku z tym postanowiono do tego zdarzenia zadysponować dodatkowe siły i środki w postaci samolotów gaśniczych. Na miejsce tego pożaru wiatr wiejący w stronę do Parku Biebrzańskiego powoduje szybkie przemieszczanie się ognia - przekazał Chojnowski, cytowany przez Radio Białystok. Według szacunków, powierzchnia, na której wybuchł pożar, wynosi od pięciu do kilkunastu hektarów. - W tej chwili mamy potwierdzoną informację o kilkunastu hektarach spalonej łąki - przekazał rzecznik. 

Przypomnijmy, że w 2020 roku również doszło do pożaru na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Ogień strawił około 1,3 tys. ha powierzchni łąk i lasów. Zgodnie z informacjami przekazanymi wówczas przez władze parku pożar objął jedno z najcenniejszych terenów na styku powiatów augustowskiego, monieckiego i sokólskiego w województwie podlaskim. 

Katarzyna Rochowicz
Więcej o: