W niektóre dni niebo nad państwami Europy Zachodniej przybiera pomarańczowy kolor. Sprawcą tego zjawiska jest pochodzący z Sahary piasek, noszący nazwę "kalima". Pustynny pył wzbija się w górę nad terytorium krajów Maghrebu, a następnie dociera nad nasz kontynent razem z masami ciepłego powietrza. Piasek oprócz zmiany barwy nieba miesza się często z deszczem i spada na ziemię. Jego obecność jest prawdziwym utrapieniem dla właścicieli samochodów oraz alergików. Do 2021 roku nikt nie podejrzewał się jednak, że może przyczynić się również do... wzrostu promieniowania.
Szczegółowe badania docierającego na terytorium Francji pyłu przeprowadziła w lutym 2021 roku francuska agencja pozarządowa ACRO (Association pour le contrôle de la radioactivité dans l'Ouest - Stowarzyszenie Kontroli Radioaktywności na Zachodzie). Wyniki były zaskakujące dla naukowców. Wskazały bowiem, że w pyle znajdowały się ślady izotopu cezu-137, który powstaje w skutek rozszczepiania atomu.
Według doniesień opublikowanych przez naukowców, opad materiału promieniotwórczego nad Europą Zachodnią jest pokłosiem testów broni nuklearnej, które Republika Francuska prowadziła na Saharze między 1960 a 1966 rokiem, w okresie zimnej wojny. Ówczesny rząd francuski nie przypuszczał zapewne, że radioaktywny materiał wróci na terytorium kraju wraz z piaskiem. Poza Francją kalima dociera również do Hiszpanii (także na Wyspy Kanaryjskie), Włoch, Niemiec i Szwajcarii. Okazjonalnie trafia również nad Europę Wschodnią.
Eksperci ACRO podkreślają, że ilość cezu-137 znajdującego się w pyle kalima nie jest na tyle znacząca, aby mogła stanowić zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Podkreślają jednak jego rolę jako przypomnienia o trwałych konsekwencjach prób bomby atomowej. "To promieniotwórcze skażenie - wciąż odczuwalne z dużych odległości na 60 lat po próbach broni nuklearnej - przypomina nam o trwałym zanieczyszczeniu Sahary materiałem radioaktywnym, za które Francja ponosi odpowiedzialność" - czytamy w komunikacie agencji.
Jak informowaliśmy w maju 2023 roku, pył znad Sahary okazjonalnie dociera również nad Polskę, gdzie wpływa na wzrost zanieczyszczenia powietrza czy opadów oraz zmiany koloru nieba. Jego ilości są jednak znacznie mniejsze niż w regionach Europy Zachodniej i Południowej, przez co obecność piasku nie jest aż tak odczuwalna.