Ponury rekord. Anomalia za anomalią, a przed nami dopiero El Nino

Choć do końca roku pozostało jeszcze kilka miesięcy, to prawie nie ma już wątpliwości - 2023 najpewniej okaże się najgorętszym rokiem w historii pomiarów. Październik zapowiada się na kolejny rekordowo gorący miesiąc, choć nie aż tak jak wrzesień, który pod tym względem "rozbił bank".
Anomalia temperatury we wrześniu 2023. Im ciemniejszy odcień czerwieni, tym wyższe odchylenie od średniej temperatury
Fot. NOAA

Ubiegły miesiąc był najgorętszym wrześniem w historii pomiarów - informuje NASA i inne ośrodki badawcze. Anomalia temperatury - czyli różnica w porównaniu do średniej wieloletniej - była tak duża, że zbliżyła cały rok 2023 do pobicia rekordu temperatury. Dane pokazują, jak postępuje globalne ocieplenie, napędzane emisjami głównie ze spalania ropy, węgla i gazu.

Zobacz wideo Grzegorz Onichimowski: Chcemy, by każdy miał równe szanse w procesie zmian w energetyce

Ponury rekord września podbił statystyki

- Wrzesień był czwartym miesiącem z rzędu, który pobił rekord temperatury - powiedziała dr Sarah Kapnick a amerykańskiej agencji NOAA. Nie tylko był to najgorętszy wrzesień w historii pomiarów, ale sama anomalia była rekordowa i był to "najbardziej nietypowy miesiąc w 174-letniej historii pomiarów NOAA". Badaczka zwróciła uwagę, że średnia temperatura planety we wrześniu tego roku była wyższa od wartości typowych dla lipca jeszcze w latach 2001-2010. 

Na poniższej grafice NOAA widać anomalię globalnej temperatury we wrześniu. Obszary czerwone oznaczają temperaturę powyżej średniej z lat 1991-2020 (im ciemniejszy kolor, tym wyższe odchylenie od średniej). Nieliczne niebieskie obszary to te, gdzie temperatura była niższa od normy. Co zwraca uwagę na mapie? Po pierwsze, niemal cała planeta, z pojedynczymi wyjątkami, była we wrześniu gorętsza niż średnio w ciągu ostatnich 30 lat. Po drugie, szczególnie wysoka jest anomalia w Arktyce. Jednocześnie wokół bieguna południowego mamy rekordowo mały zasięg lodu morskiego - to kolejna anomalia, która martwi naukowców. Warto zwrócić też uwagę, że wśród pozostałych obszarów lądowych duża część Europy - w tym Polska - miała szczególnie wysoką anomalię temperatury. 

embed

Wyjątkowo rozgrzane są światowe oceany. Na poniższym wykresie europejskiego programu Copernicus widać średnią temperaturę oceanów (z wyjątkiem obszarów polarnych). Czarna linia - czyli wartość dla 2023 roku - od marca jest powyżej jakiegokolwiek wcześniejszego roku w historii pomiarów. A w ostatnich miesiącach ta anomalia jeszcze urosła. Można spodziewać się, że wraz z narastaniem zjawiska El Nino (czyli naturalnego, cyklicznego ocieplenia części Oceanu Spokojnego) oceany pozostaną rozgrzane co najmniej przez kolejne miesiące.

embed

2023 najgorętszym rokiem w historii pomiarów

Według danych NOAA, w tej chwili mamy 99 proc. szans, że rok 2023 okaże się w całości najgorętszym rokiem w historii pomiarów. Jeszcze w pierwszych miesiącach wydawało się to mało prawdopodobne, ale rekordy temperatury w ostatnich miesiącach sprawiły, że jest to już niemal pewne.

Innym wyznacznikiem tego, jak postępuje globalne ocieplenie, jest rekordowo niski zasięgu lodu morskiego na obu biegunach we wrześniu 2023. W Arktyce powierzchnia lodu jest niższa w porównaniu do wielu poprzednich lat, ale nie rekordowo niska. Z kolei na biegunie południowym zasięg lodu pływającego wokół Antarktydy nie tylko jest niższy niż kiedykolwiek wcześniej w historii pomiarów - ta anomalia jest ogromna.

Serwis specjalistyczny carbonbrief.org pokazuje, że wszystkie ważne ośrodki badawcze, które zajmują się pomiarami globalnej temperatury, wskazują na nadchodzący rekord. Dotychczas najgorętszym rokiem w historii był 2016 (później rok 2020 "zremisował" z 2016). Według organizacji Berkeley Earth z Kalifornii, 2023 może być nawet o 1,5 stopnia gorętszy od średniej z XIX wieku (a więc zanim zaczęliśmy emitować gazy cieplarniane na dużą skalę). 

Globalne Porozumienie paryskie na rzecz zatrzymania zmiany klimatu mówi o tym, że świat powinien dążyć do zatrzymania wzrostu temperatury właśnie na poziomie 1,5 stopnia Celsjusza. Jest on uznawany za umiarkowanie bezpieczny. Jednak nawet jeśli rok 2023 będzie o 1,5 stopnia gorętszy od średniej, to nie oznacza to jeszcze, że przekroczono cel z Porozumienia paryskiego. Po pierwsze ten dotyczy średniej wieloletniej i nawet jeśli ten i przyszły rok będą rekordowo gorące, to można spodziewać się, że później nastąpi jeden czy kilka lat chłodniejszych (ze względu na naturalną zmienność w klimacie Ziemi). Po drugie, porozumienie mówi o celu na koniec stulecia, zaś naukowcy mówią, że nawet czasowe przekroczenie wzrostu temperatury powyżej 1,5 stopnia będzie można cofnąć, jeśli podejmiemy wystarczające działania. 

embed
Więcej o: