Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada zmiany i reformę polityki leśnej. Ma być więcej udziału społeczeństwa w decyzjach i lepsza ochrona przyrody. Ale co ze szczegółami? Organizacje leśne apelują do kierownictwa resortu, by ustaliło "jasne zasady i kryteria", na których ma opierać się reforma lasów.
Grupa kilkudziesięciu organizacji i inicjatyw wystosowała apel do ministerstwa. Jak czytamy, aktywiści i przyrodnicy, którzy od lat walczą o lepszą ochronę przyrody, z zadowoleniem przyjęli pierwsze decyzje resortu klimatu, w tym wstrzymanie wycinki drzew w dziesięciu wybranych obszarach. Ale podkreślają też, że jeśli polityki leśne mają zdobyć szerokie poparcie, to "istotna jest przede wszystkim jakość procesu decyzyjnego". Moratorium uważają za dobry pierwszy krok, za którym muszą jednak iść kolejne.
Dlatego apelują m.in. o jasne kryteria decyzji o wyłączeniach części lasów z wycinek i informacje o zespole eksperckim, który ma się tym zajmować. Postulują też, by ministerstwo decydując o ograniczeniu cięć w lasach, brało pod uwagę "pełen wachlarz wartości lasów", zarówno przyrodniczych, jak i społecznych: wartości kulturowe i rekreacyjne, ochronę zasobów wodnych, łagodzenie skutków zmiany klimatu.
Dlaczego ważne jest uwzględnienie nie tylko przyrodniczego, lecz także społecznego aspektu lasów? - Kwestia prawa ludzi do codziennego kontaktu z przyrodą oraz kwestia funkcji ochronnych lasów dla lokalnych społeczności są równie ważne, jak kwestia zachowania dziedzictwa przyrodniczego. Co więcej, te trzy kwestie nie tylko nie są ze sobą sprzeczne, ale się nawzajem wzmacniają. Ludzie zaangażowani w ochronę lokalnych lasów włączają się też w ochronę lasów Karpat czy Białowieży - wyjaśnia Marta Jagusztyn z Fundacji Lasy i Obywatele.
Jej zdaniem "różne perspektywy na las daje się pogodzić tak, by wyznaczyć 20 proc. lasów do wyłączenia z pozyskania drewna". 20 proc. lasów bez wycinek to jedna z obietnic nowej koalicji rządzącej.
Przykład tego, jakie lasy pełnią funkcje dla lokalnej społeczności, podaje Marzena Błaszczyk z bydgoskiego Stowarzyszenie Modrzew:
Las w okolicy oddziela nas od uciążliwych zakładów produkcyjnych i strefy przemysłowej, jest naturalnym przedłużeniem największego terenu zieleni w mieście - Myślęcinka - i z uwagi na brak parków w niektórych częściach miasta jednym miejscem spacerów i odpoczynku.
Z kolei apele o jawność są "pokłosiem doświadczeń z ostatnich lat", zwraca uwagę Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. - Informacje dotyczące urządzenia lasów, sprzedaży drewna, wydatków Lasów Państwowych było trzeba wyrywać poprzez sądy - przypomina. Dlatego zmiana w lasach miałaby dotyczyć nie tylko samego ograniczenia wycinek, lecz także "transparentnych i przewidywalnych reguły funkcjonowania instytucji publicznych odnośnie do lasów".
Posłuchaj rozmowy o lasach z wiceministrem klimatu i środowiska Mikołajem Dorożałą: