Polska musiała złożyć w Brukseli projekt aktualizacji Krajowego Planu dla Energii i Klimatu - do czerwca ubiegłego roku. Ale tego nie zrobiła. Jesteśmy jednym z jedynie trzech państw, które wciąż spóźniają się z przedstawieniem ważnego dokumentu.
W Porannej rozmowie Gazeta.pl mówiła o tym wiceministerka klimatu i środowiska Urszula Zielińska (Zieloni/KO).
- Pracujemy nad wszystkimi zaległymi strategiami niskoemisyjnymi dla Polski. Między innymi nad strategią krótkoterminową tą na rok 2030, musimy przedstawić Komisji Europejskiej finalny plan dotarcia do celu redukcji emisji na ten rok - mówiła Zielińska. Podkreśliła, że to jej poprzednicy nie złożyli w terminie projektu Krajowego Planu dla Energii i Klimatu. Dodała, że Polska jest też spóźniona (o cztery lata) z długoterminową strategią niskoemisyjną do 2050 roku.
- W związku z tym, że rząd nie przesłał do Brukseli projektu strategii, mamy niestety uruchomioną procedurę naruszeniową - powiedziała wiceministerka. Procedura naruszeniowa to proces, który uruchamia Komisja Europejska w przypadku, gdy jakiś kraj łamie europejskie prawo lub nie wprowadzą w życie unijnych przepisów. Takie sprawy mogą trafić przed unijny trybunał, a ten ma możliwość nałożenia kar.
- W Ministerstwie Klimatu i Środowiska na wejściu zastaliśmy 27 otwartych procedur naruszeniowych. Musimy je bardzo szybko pozamykać, bo niektóre grożą nam karami finansowymi - powiedziała.
W tym tygodniu KE ogłosiła rozpoczęcie dwóch nowych postępowań przeciwko Polsce. Pierwszy zarzut to brak pełnego wdrożenia do krajowych przepisów dyrektywy w sprawie odpadów, co Polska powinna była zrobić do połowy 2020 roku. Drugie postępowanie Komisja rozpoczęła za brak odpowiedniego wdrożenia przepisów ograniczających szkodliwe emisje przemysłowe.
Zielińska mówiła też, że konieczne jest zaktualizowanie Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku, czyli najważniejszego wewnętrznego dokumentu zawierającego strategię zielonej transformacji. - Ona w szczegółach pokaże to, gdzie będziemy wtedy energetyczne, jakie narzędzia wykorzystamy, jak przejdziemy z wysokoemisyjnej gospodarki w kierunki zielonym, bezpiecznym - powiedziała. Zapewniła, że prace nad tymi strategiami już trwają i obiecała szerokie konsultacje publiczne.
Czy w nowej strategii znajdzie się data odejścia od węgla? Tego jeszcze nie wiem. Współpracujemy z Ministerstwem Przemysłu, które przejęło od poprzedniego rządu umowę społeczną z górnikami. Ta umowa społeczna teraz musi być również przeanalizowana - powiedziała Zielińska i dodała, że zgodnie z zasadą ciągłości nowy rząd musi dochowywać zobowiązań swoich poprzedników. Przyznała jednak, że zapisane w umowie utrzymanie pracy części kopalń do 2049 roku będzie "trudno pogodzić" z realiami transformacji energetycznej czy sytuacją finansową górnictwa.
Posłuchaj całej rozmowy w formie podcastu: