Podczas pogłębiania wejścia do Kanału Niegocińskiego w wodzie utknęła koparka. Jest to jeden z kanałów mazurskich, który łączy Niegocin z jeziorem Tajty. Kanał ma długość 1200 metrów, po jego zachodniej stronie leżą Wilkasy, a po wschodniej Giżycko. Korzystają z niego mniejsze jednostki pływające.
Do zdarzenia doszło 10 marca około godz. 17.00. Wówczas Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymało informację o koparce, która utknęła w wodach kanału Kanale Niegocińskiego. Do zdarzenia miało dojść prawdopodobnie z powodu silnego wiatru oraz wysokich fal. Koparka była umieszczona na specjalnych, pływających platformach, jednak silny wiatr, który mógł tam osiągnąć nawet cztery stopnie w skali Beauforta, mógł ją przewrócić - podało Radio Olsztyn. Maszyna była tam wykorzystywana do pogłębienia wejścia z jeziora Niegocin do kanału. Głębokość wody w tym miejscu wynosi od 1,5 do 1,8 metra.
"Wraz z Państwową Strażą Pożarną Giżycko dokonano oględzin miejsca zdarzenia. Nie stwierdzono osób poszkodowanych ani wycieku substancji ropopochodnych" - poinformowało po zdarzeniu Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Koparka nie została natychmiast wyciągnięta z wody. Jednak według dyżurnego Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) Marka Banaszkiewicza maszyna nie stanowi obecnie zagrożenia dla środowiska.
- Z koparki nie wyciekają żadne płyny, ponieważ nie ma żeglarzy, nie ma potrzeby zabezpieczanie tego miejsca, czy pilnowania go - stwierdził Banaszkiewicz, cytowany przez Business Insider. Według wstępnych ustaleń MOPR koparka ma zostać wyciągnięta 11 marca, właściciel maszyny podejmie decyzję, w jaki sposób to zrobić. - To nie będzie łatwe zadanie - dodał dyżurny MOPR.