Jak przetrwać upał bez klimatyzacji? Jest kilka podstawowych zasad do zapamiętania

Na dworze 30, 32, 35 stopni, a w mieszkaniu niewiele mniej - nagrzany dom to jeden z najtrudniejszych aspektów upalnej pogody. Wraz ze zmianą klimatu gorących dni jest więcej, a to nie tylko dyskomfort, ale też zagrożenie dla zdrowia seniorów i nie tylko. Dlatego poniżej omawiamy kilka podstawowych zasad tego, jak przetrwać upalne dni w domu lub mieszkaniu bez klimatyzacji.
Jak radzi sobie z upałem w mieszkaniu?
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Napędzana zmianą klimatu fala upałów sięgnęła Polski z temperaturą przekraczającą 30 stopni w wielu miejscach kraju. Szczególnie gorące noce (potęgowane przez efekt miejskiej wyspy ciepła) sprawiają, że nasze domy i mieszkania mogą zrobić się gorące nie do zniesienia. Upał może być nie tylko nieprzyjemny, ale też groźny dla zdrowia. Ale jest kilka sposobów, żeby go ograniczyć.

Zobacz wideo Szymon Malinowski: Nie będziemy cieszyli się palmami po ociepleniu, bo grożą nam upały i powodzie

Najprostszą metodą zmniejszenia gorąca w domu jest klimatyzacja - jednak to rozwiązanie nie jest powszechne, nie każdy ma techniczne czy finansowe możliwości, żeby zainstalować klimatyzator. Do tego oznacza on większe zużycie energii elektrycznej i wyższy rachunki (nieco mniej musimy martwić się śladem węglowym, jeśli używamy klimatyzatora w dzień, bo już teraz nawet 50 procent energii elektrycznej w słoneczne południe w Polsce podchodzi ze źródeł odnawialnych, przede wszystkim słońca).

Jest jednak kilka sposobów na to, by zmniejszyć upał w mieszkaniu nawet bez klimatyzatora.

Po pierwsze: nie wpuszczać gorącego powietrza

Pierwsza zasada chronienia się przed upałem może być mało intucycjna - i to często popełniany błąd. Bo kiedy chcemy schłodzić dom czy mieszkanie, to otwieramy okna. Ale gdy temperatura na zewnątrz jest wyższa niż w środku, to działa to odwrotnie. Dlatego w upalne dni okna powinny być zamknięte.

Jeśli mamy termometr w środku i na zewnątrz, możemy dokładnie sprawdzić, kiedy rano temperatura na zewnątrz robi się wyższa niż w środku - i wieczorem, gdy na zewnątrz robi się chłodniej. Drugim aspektem tej samej zasady jest otwieranie okien, intensywne wietrzenie i wychładzanie mieszkania w nocy, gdy temperatura spada. W upalne dni, gdy nawet w nocy mamy ponad 20 stopni Celsjusza, ten czas jest krótki. Do tego przez efekt miejskiej wyspy ciepła (nagrzany beton i asfalt długo oddaje gorąco) w miastach jeszcze trudniej o nocny chłód. Na przykład na stacji pomiarowej IMGW na warszawskich Bielanach w upalny poniedziałek temperatura spadła poniżej 25 stopni dopiero po godzinie 20, a kolejnego dnia już po 6 rano było prawie 27 stopni. Nocą możemy spróbować wykorzystać przeciąg (lub wentylator), by pozbyć się nagrzanego powietrza i wpuścić chłodniejsze.

Po drugie: unikać nagrzewania od słońca

Drugi sposób nagrzewania naszych mieszkań to bezpośrednie promienie słoneczne. Kiedy słońce wpada przez okna do mieszkania, wszystko w środku się nagrzewa. Dlatego w najbardziej nasłonecznionej porze dnia powinniśmy nie tylko zamykać, ale też zasłaniać okna np. roletami czy żaluzjami (najskuteczniejsze będą te zewnętrzne, zasłony będą mniej efektywne, a już szczególnie takie w ciemnych kolorach). 

Jeśli nie mamy dobrych rolet ani żaluzji, a upał bardzo doskwiera, można zastosować tanie, tymczasowe rozwiązanie - folię NRC (koc termiczny), którą za kilka złotych kupimy w aptece. Taką folię zakładamy za okno (można zamocować ją po prostu zamykając je po zewnętrznej stronie z krawędziami w środku, lub przy pomocy taśmy), srebrną stroną na zewnątrz. Srebrny koc termiczny będzie odbijać światło i zapobiegać nagrzewaniu się mieszkania przez okna. Jeśli możemy wydać trochę więcej, za kilkadziesiąt złotych można kupić specjalne folie termiczne na okna. 

Rośliny w świetny sposób pomagają uniknąć nagrzewania w czasie upałów - można przekonać się o tym na własnej skórze, porównując w upalny dzień temperaturę w parku i na ulicy bez drzew ani zieleni. Dlatego posadzenie drzewa, które da cień, zielony dach lub bluszcz porastający ścianę mogą pomóc ograniczyć nagrzewanie budynku.

Tak, wentylator też pomaga

Czasem używanie stojącego wentylatora w czasie upału może przypominać włączenie termoobiegu w rozgrzanym piekarniku. I oczywiście w przeciwieństwie do klimatyzatora, wiatrak nie obniży temperatury w pomieszczeniu. Ale nie znaczy to, że używanie go nie ma sensu - a do tego zużywa on o wiele mniej energii. 

Chociaż powietrze nie robi się chłodniejsze od samego wprawienia w ruch, to jak najbardziej wentylator pomaga schłodzić nasz organizm. Ruch powietrza wspomaga nasz naturalny sposób chłodzenia przez parowanie na skórze. Jeśli chcemy dodatkowo to wesprzeć, możemy spryskać się wodą (powinna być to raczej mgiełka niż większe krople), lub postawić miskę z lodem między sobą a wiatrakiem. 

Jest jedno ale - jeśli temperatura przekracza 35 stopni (choć taki upał wewnątrz mieszkania sam w sobie jest problemem!), to rzeczywiście wiatrak będzie robił więcej złego niż dobrego. Jeśli dmuchamy na siebie powietrze cieplejsze od naszego organizmu, to działa nieco jak suszarka do włosów i nagrzewa, a nie chłodzi. 

Schładzaj się jak możesz

Jeśli upał nie daje za wygraną, a ty czujesz, że poważnie wpływa to na twoje samopoczucie lub zdrowie, warto próbować innych metod - zależnie od możliwości. Krótkie, zimne prysznice, siedzenie w parku, chłodne napoje mogą poprawić samopoczucie. Jeśli w ciągu dnia w domu jest nie do wytrzymania, szukajmy miejsc, gdzie jest chłodniej - kawiarni z klimatyzacją, biblioteki, kościoła

Warto też unikać tego, co dodatkowo nagrzewa nasze mieszkania. Urządzenia elektroniczne jako komputery emitują dużo ciepła, podobnie jak żarówki starego typu. Posiłki wymagające długiego gotowania także mogą oznaczać dodatkowy stopień lub dwa w kuchni, dlatego warto pomyśleć o lekkich daniach, które nie wymagają długiego gotowania, lub potrawach na zimno.

W czasie upałów nie można lekceważyć objawów, które mogą świadczyć o udarze cieplnym, zawale serca czy innej chorobie potęgowanej przez wysoką temperaturę. 

Upał groźny dla zdrowia i życia

Szczególnie dla dzieci, seniorów i osób z chorobami serca upał to nie tylko dyskomfort, ale poważne zagrożenie. Wpływ upału na organizm może by groźny m.in. dla osób z chorobą wieńcową, nadciśnieniem, wadami serca, a także po przebytym zawale. W czasie upałów szczególnie seniorzy powinni pamiętać - i otrzymywać wsparcie - w utrzymaniu w domu niższej temperatury. 

W czasie upału każdy powinien pamiętać o piciu dużej ilości wody, unikaniu wysiłku i nadmiernej ekspozycji na słońce w najgorętszej porze dnia (mniej więcej od 11 do 15).

Jednocześnie dbając o zdrowie, nie powinniśmy też "przesadzać" z klimatyzacją i wychładzać pomieszczeń do 18 stopni, gdy na zewnątrz jest upał powyżej 30 stopni. 

Z powodu postępującej zmiany klimatu fale upałów są częstsze, dłuższe, a maksymalna temperatura - coraz wyższa. Już teraz Polska ma lato takie, jak dawniej cieplejsze kraje, a im dłużej będziemy spalać ropę, węgiel i gaz, tym bardziej ocieplenie będzie postępować. 

Więcej o: