Portal ekathimerini.com doniósł, że rankiem we wtorek 30 lipca kolejni mieszkańcy Eubei otrzymali informację o ewakuacji. Strażacy walczyli z pożarem od poniedziałkowego popołudnia, lecz mimo ich starań ogień miał przesuwać na południe w stronę miejscowości Petries, Krieza i Alonia.
Na Eubei ma wciąż działać ponad 200 strażaków w 56 wozach strażackich. Od wtorku w walce z żywiołem pomagam im pięć samolotów i trzy śmigłowce gaśnicze. - Nieruchomości i osiedla rzeczywiście były zagrożone. Nie powiedziałbym, że to najniebezpieczniejszy pożar tego lata, mieliśmy inne trudne pożary, ale jest to jeden z najniebezpieczniejszych - skomentował dla ekathimerini.com rzecznik straży pożarnej Vasilis Vathrakogiannis.
Przyczyny pożaru mają być nadal analizowane, jednak według Vathrakogiannisa aktualnie znajdują się oni w samym środku sezonu pożarowego. Greccy eksperci twierdzą, że sytuacja może się więc jeszcze pogorszyć. - Wszyscy musimy zachować wielką ostrożność - dodał rzecznik.
Jak opisywaliśmy w sierpniu 2021 roku, na Eubei także wtedy doszło do serii pożarów, które zniszczyły ponad 50 tys. hektarów lasów oraz co najmniej 150 domów. - Przyzwyczailiśmy się do pożarów tutaj - powiedział dla ekathimerini.com Nikos Mparakos burmistrz gminy Kymi-Aliveri na greckiej wyspie - Na naszym obszarze występuje wiatr i specyficzne rodzaje roślinności. Jeśli wiatr się zmieni, sytuacja może stać się bardziej niebezpieczna.
O częste pożary na wyspie i walkę z nimi zapytano także gubernatora regionu Grecji Środkowej Fanisa Spanosa. Odpowiedział on, że jest to "rzeczywistość całego kraju" a "zjawisko pożarów lasów, być może trochę bardziej dotyczy Eubei".