- Audyt jednoznacznie wskazał niegospodarność w zarządzaniu spółką Polskie Domy Drewniane i niecelowość prowadzonych działań - powiedziała na konferencji Dorota Zawadzka-Stępniak. Prezeska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (który jest właścicielem spółki) poinformowała, że w sprawie zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury.
O nieprawidłowościach w spółce, powołanej ustawą z 2018 roku przez rząd PiS, informowała już wcześniej Najwyższa Izba Kontroli. Nowy zarząd spółki zlecił swój audyt, który potwierdził te ustalenia, a także wykazał inne uchybienia.
Rządząca w Polsce prawica uzasadniała powołanie nowego podmiotu potrzebą odpowiedzi państwa na niedobór mieszkań na rynku. Drewniane domy miały być energooszczędne, ekologiczne, przystępne cenowo. Początkowo do spółki miały należeć też Lasy Państwowe, ale z tego pomysłu zrezygnowano.
Ówczesna wiceministerka środowiska, dziś posłanka PiS Małgorzata Golińska, informowała w 2018 roku, że do 2022 roku ma zostać wybudowanych 11 tysięcy mieszkań w budynkach wielorodzinnych oraz 950 jednorodzinnych. - To jest teoretycznie krótki okres, jednak ta technologia powoduje, że nie tylko jesteśmy nieograniczeni, jeśli chodzi o warunki atmosferyczne, ale budowanie jest również dużo szybsze, i mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli mówić o pierwszych mieszkaniach energooszczędnych powstałych z udziałem tej spółki - zapowiadała. Mówiła też, że chociaż pieniądze na rozpoczęcie działalności da państwo, w pewnym monecie "spółka zacznie na siebie zarabiać".
Teraz nowe kierownictwo Ministerstwa Klimatu i Środowiska informuje, że spółka nie spełniła żadnego z zakładanych celów, mimo wydania 100 milionów złotych.
Z planu zbudowania 11 tysięcy mieszkań wykonano do dziś tylko ułamek procenta. - Od momentu powołania spółki w 2019 r. powstały tylko 33 lokale. Z wyników audytu spółki Polskie Domy Drewniane wynika, że zmarnowane zostało 100 mln zł z budżetu państwa. Te liczby mówią same za siebie - stwierdził na konferencji prasowej wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta.
Resort informuje, że ze 100 milionów wydanych przez spółkę około 50 przeznaczono na zakup nieruchomości. A z 33 ukończonych lokali "zdecydowana większość nie została sprzedana". Ministerstwo podsumowuje:
"Domy nie są ani ogólnodostępne, ani tanie, ani energooszczędne, nie są nawet w pełni drewniane".
Jednak niewykonanie planu to tylko jeden z zarzutów. Zawadzka-Stępniak powiedziała, że nieprawidłowości dotyczą też zatrudniania pracowników i jego ogromnych kosztów, zakupu nieruchomości czy zleceń na towary i usługi. Trzy miliony złotych wydano na działania "niezwiązane bezpośrednio z potrzebami spółki", w tym studia MBA w Collegium Humanum.
W tym czasie nie udało się uzyskać zysków, obiecywanych przez poprzedni rząd. W każdym roku działalności spółka generowała straty, a wynagrodzenia sięgały nawet blisko 50 proc. kosztów działalności.