Tragedia w Ugandzie. Osunęło się składowisko śmieci. Są ofiary śmiertelne, w tym dzieci

Składowisko śmieci w stolicy Ugandy Kampali osunęło się w sobotę 10 sierpnia. Masa była na tyle duża, że zasypała okoliczne gospodarstwa i znajdujących się w nich ludzi. Wciąż trwa akcja ratunkowa.
Osuwisko śmieci w Kampali w Ugandzie
Fot. REUTERS/Abubaker Lubowa

Władze Kampali przekazały na swoim profilu na platformie X, że dotychczasowo spod składowiska śmieci wydobyto już ciała ośmiu osób, w tym dwojga dzieci. Do tragedii doszło w Kiteezi, na północnych obrzeżach stolicy Ugandy. 

Zobacz wideo Janina Ochojska o uchodźcach klimatycznych

Osiem ofiar osunięcia się składowiska śmieci. Akcja ratunkowa trwa

Agencja Reutera opisała, że zdaniem ratowników do tragedii mogły przyczynić się ulewne deszcze, które nawiedziły Kampalę w ciągu kilku ostatnich dni. Mimo ostrzeżeń o zagrożeniu burmistrza stolicy Ugandy Eriasa Lukwago, na przepełnione już składowisko każdego dnia dokładano ponad 2 tys. ton odpadów.

Akcja ratunkowa, w której bierze udział ugandyjska policja, Ministerstwo Robót Publicznych i Transportu, Ministerstwo ds. Gotowości na Katastrofy oraz przedstawiciele Czerwonego Krzyża wciąż trwa. Dzięki ich działaniom udało się już uratować 14 osób, które zostały przetransportowane do szpitali Mulago i St. Steven. Pod stosami śmieci mogą jednak wciąż znajdować się ludzie. 

Do osunięć ziemi doszło niedawno także w Indiach

Jak również informowaliśmy, silne opady deszczu doprowadził do osunięć ziemi w Indiach w lipcu bieżącego roku. Na południu kraju miało wtedy zginąć ponad 100 osób, a kolejne kilkadziesiąt trafiło do szpitala. 

Do tragedii odniósł się w mediach społecznościowych premier Indii Narendra Modi. "Jestem zrozpaczony osuwiskami w częściach Wayanad. Moje myśli są ze wszystkimi, którzy stracili swoich bliskich. Modlę się za rannych" - napisał na platformie X 30 lipca. Premier ogłosił wtedy również odszkodowania sięgające 200 tysięcy rupii - około 9,5 tysiąca złotych dla rodzin ofiar oraz 50 tysięcy rupii - około 2,4 tysiąca złotych dla rannych.

Więcej o: