Szef ONZ ostro podczas COP29: 2024 r. to klasa mistrzowska w niszczeniu klimatu

W Azerbejdżanie rusza klimatyczny szczyt COP29. Do Baku udał się m.in. prezydent Andrzej Duda. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres rozpoczął konferencję od mocnych słów dotyczących zmian klimatycznych.
Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ
Fot. REUTERS/Mike Segar

Wieczorem na Szczycie Klimatycznym Organizacji Narodów Zjednoczonych COP 29 dojdzie do spotkania światowych liderów, w którym udział weźmie m.in. prezydent Andrzej Duda. Do przywódców w dosadnych słowach zwrócił się już wcześniej szef ONZ Antonio Guterres.

Zobacz wideo Jak miasto może przygotować się do skutków zmiany klimatu?

Szef ONZ: 2024 rok to klasa mistrzowska w niszczeniu klimatu

- 2024 rok to klasa mistrzowska w zakresie niszczenia klimatu - tak rozpoczął swoje wystąpienie sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych cytowany przez "The Guardian"

Rodziny uciekające przed kolejnym huraganem, pracownicy i pielgrzymi padający z nóg w nieznośnym upale, powodzie niszczące społeczności i infrastrukturę, dzieci kładące się spać głodne, gdy susze niszczą uprawy. Wszystkie te katastrofy i wiele innych są potęgowane przez zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka

- stwierdził Antonio Guterres. Podkreślił on także, iż globalne wstrząsy w łańcuchu dostaw spowodowały, że "żaden kraj nie został oszczędzony" przez wzrost cen. Dodał też, że jeśli emisje CO2 nie spadną, a adaptacja do nowych warunków nie wzrośnie, to każda z gospodarek stanie w obliczu "znacznie większej wściekłości" ze strony społeczeństw. W jego ocenie jest jednak nadzieja, bo jak przypomniał, państwa już zobowiązały się do stopniowego odejścia od paliw kopalnych na zeszłorocznej konferencji COP28. - Czas na realizację, ludzkość jest za wami - stwierdził Guterres.

Zdaniem szefa ONZ "żadna grupa, żaden biznes ani żaden rząd" nie powstrzymają "rewolucji czystej energii". Guterres wymienił trzy priorytety. Po pierwsze, "awaryjne" redukcje emisji CO2, z krajami G20 na czele. Po drugie, ochrona ludzi przed kryzysem klimatycznym. I wreszcie po trzecie, osiągnięcie ogólnego celu finansowego na powyższe zadania, który powinien wynosić co najmniej 1 bilion dolarów rocznie.

Prezydent Azerbejdżanu: Ropa, gaz i inne zasoby to dar Boga

Tymczasem prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew stwierdził, że ropa, gaz i inne zasoby naturalne są "darem Boga" i nie powinny być powodem krytyki wobec krajów je posiadających. Azerbejdżan dysponuje 7 miliardami baryłek ropy i planuje zwiększyć produkcję gazu o 30 procent w ciągu najbliższej dekady. Dochody z ropy i gazu stanowią 35 procent PKB kraju. W 2022 roku Azerbejdżan podpisał umowę z Unią Europejską o podwojeniu dostaw gazu, aby pomóc Europie w zmniejszeniu zależności od Rosji. Tej umowy Ilham Alijew bronił w swoim wystąpieniu.

- To nie był nasz pomysł - powiedział. - Poproszono nas o pomoc i zgodziliśmy się pomóc Europie w kwestii bezpieczeństwa energetycznego - dodał. Tymczasem prezydent Andrzej Duda przed wylotem do Baku powiedział, że podczas COP29 odbędzie się dyskusja "o ochronie klimatu, o rozwiązaniach, jakie trzeba wdrożyć w związku z tym zagadnieniem na przyszłość, a także o rozwoju nowoczesnych technologii". - Jednym z tematów będzie wykorzystanie wodoru do celów pozyskiwania zielonej energii - podkreślił.

Więcej o: