Spada eksport drewna do Chin. Ministerstwo zapowiada, że na tym nie koniec

W pierwszej połowie roku ostro wzrósł poziom eksportu nieprzetworzonego drewna do Chin - wbrew obietnicom rządu, który chciał go ograniczyć. Teraz rząd chwali się, że drugie półrocze przyniosło silny spadek eksportu. Ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska spodziewa się, że taki trend się utrzyma i więcej surowca zostanie do dyspozycji polskiego przemysłu.
Drewno (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

W drugiej połowie roku - w porównaniu z pierwszym półroczem - eksport nieprzetworzonego drewna z Polski do Chin spadł gwałtownie, poinformowała ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska. 

Zobacz wideo Szymon Malinowski: Nie doceniamy naszego wpływu na klimat w skali planetarnej

Z Polski do Chin wyjechało 108 tysięcy ton drewna mniej, co - jak informuje ministerstwo - oznacza spadek o około 40 procent (w porównaniu do I półrocza, kiedy eksport wyniósł 279 tysięcy ton).

- To efekt świadomej pracy i skutecznego przeciwdziałania eksportowi polskiego drewna na rynek chiński - powiedziała ministerka.

Spadek nastąpił po tym, jak w pierwszym półroczu odnotowano mocno wzrost eksportu w tym kierunku. Jednak rząd w zmianie trendu widzi efekt swoich działań i spodziewa się, że poziom sprzedaży drewna do Chin dalej będzie spadał. 

Ścięcie eksportu drewna

Jeszcze przed wyborami politycy obecnej koalicji rządzącej wielokrotnie krytykowali sprzedaż nieprzetworzonego drewna z Polskich lasów poza Unię Europejską. A w umowie koalicyjnej obiecali, że ten eksport zostanie ograniczony. 

Jednak w pierwszej połowie tego roku eksport wystrzelił o ponad 50 procent. Ministerka klimatu powiedziała, że były to "bardzo niekorzystne statystyki", ale podkreśliła, że przetargi na drewno są organizowane "z dużym wyprzedzeniem".

W październiku Lasy Państwowe zmieniły zasady eksportu drewna. Rząd liczy, że w przyszłym roku dzięki temu dalej będzie spadał poziom eksportu poza Unię Europejską, w tym do Chin. Premiują one lokalne firmy, zniechęcają do eksportu drewna, a w ofertach zakupu kryteria pozacenowe mają większą wagę. 

Jeśli te zasady będą w praktyce obowiązywać w przyszłym roku, to co doprowadziło do zmniejszenia eksportu w ostatnich 6 miesiącach? Według Pauliny Hennig-Kloski to efekt lepszego egzekwowania już istniejących przepisów. - Bardzo blisko współpracujemy ze służbami skarbowymi i celnymi - powiedziała. 

Drewno dla polskiego przemysłu

Dlaczego w ogóle eksport nieprzetworzonego drewna do Chin lub innych odbiorców zagranicznych jest problemem? Więcej drewna na krajowym rynku możne oznaczać lepsze ceny dla działających w Polsce przedsiębiorstw, które same importują dziś część drewna. To też więcej korzyści dla gospodarki (miejsca pracy, zyski i podatki związane z wytwarzaniem i sprzedażą produktów z tego drewna). 

Rząd obiecał, że ograniczy eksport do Chiny i innych krajów poza UE (sprzedaż do innych krajów Unii to osobna kwestia, bo regulują go przepisy o swobodnym przepływie towarów). Jednak nawet w przypadku innych krajów sprawa nie jest taka prosta. Ogromna większość produkcji drewna w Polsce pochodzi z Lasów Państwowych. One same sprzedają tylko kilka procent klientom zagranicznym. Jednak nie mają kontroli nad tym, czy ich polscy klienci nie sprzedadzą drewna dalej.

Kwestia ograniczenia eksportu poza Unię Europejską łączy ekologów oraz branżę drzewną. Przemysł chce więcej rodzimego surowca i lepszych cen. Zaś z punktu widzenia ochrony środowiska - ograniczenie eksportu może sprawić, że łatwiejsze będzie zmniejszenie pozyskania drewna i ograniczenie wycinek w najcenniejszych przyrodniczo lasach.

Jak informują Lasy Państwowe, polska branża drzewna co roku odnotowuje deficyt drewna na poziomie od 3 do 4 mln m3. (co można przeliczyć jako od 2,22 do 2,96 mln ton). W 2023 roku pozyskano w Polsce ponad 41 milionów m3 drewna. 

Więcej o: