Trzy silne wstrząsy na Dolnym Śląsku. "Bujało latarniami". Ucierpiał jeden górnik

Na Dolnym Śląsku, w dwóch kopalniach, odnotowano wstrząsy. Na tyle silne, że były odczuwalne na powierzchni. Odnotowano też trzeci wstrząs. Są ranni.
Trzęsienie ziemi na Dolnym Śląsku w czwartek 27 lutego
fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl/EMSC/KaK

Silne wstrząsy na Dolnym Śląsku: Pierwszy wstrząs nastąpił o 9:19 i miał siłę 4 w skali Richtera. Cztery minuty później nastąpił drugi - o sile 2,6 w skali Richtera. O 10:10 miał miejsce trzeci wstrząs o sile 3,1 w skali Richtera. Europejskie Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne publikuje informacje od mieszkańców z terenów, w których wstrząs był odczuwalny: "Polkowice bardzo mocny wstrząs bujało latarniami", "Mocno zabujało, aż mi rzeczy pospadałaby z szafek". 

To tu doszło do wstrząsów, są ranni: Jak informuje portal Lubin.pl, do pierwszego wstrząsu doszło w Zakładach Górniczych Polkowice - Sieroszowice w rejonie oddziału G-23 pole RU-VI/1. Ze strefy zagrożenia wycofano 10 górników, jeden jest lekko ranny. To również tutaj doszło do trzeciego wstrząsu, w regionie nie było załogi. Natomiast drugi wstrząs miał miejsce w Zakładach Górniczych Rudna w rejonie GG-1, w zrobach pola G-1/8. W rejonie nie było ludzi. 

Zobacz wideo Marek Józefiak: Każda rodzina miesięcznie dopłacał około 30 złotych, by górnictwo funkcjonowało

Bez zniszczeń na powierzchni: PolskieRadio24.pl dowiedziało się od polkowickiej komendy policji, że obecnie nie ma żadnych zgłoszeń dotyczących zniszczeń. Nie wykluczono jednak, że takowe mogą się wkrótce pojawić. Komenda w Głogowie również nie odnotowała zgłoszeń w tej sprawie. 

Czytaj też: "Górnicy gotowi odejść z pracy. Stawiają twarde warunki w sprawie odpraw i urlopów".

Źródła: EMSC, Lubin.pl, Polskie Radio, Super Express

Więcej o: