Mają potężny problem z suszą. Od dekady. Jezioro Maltańskie coraz trudniej napełnić

Susze w Afryce, powodzie w Azji. Ekstremalne upały i gigantyczne ulewy. W Europie skutki zmian klimatycznych także dają się odczuć. Polska nie jest tu wyjątkiem, a w jednym z jej regionów jest wyjątkowo trudno.
Jezioro Maltańskie w Poznaniu, zdjęcie z 7 kwietnia 2025 roku.
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Susza w Polsce to nie nowość

Susza w kraju. Od kilku lat w różnych formach ten sam komunikat powtarza się w informacjach medialnych. Poza rolnikami i specjalistami od klimatu wielu nie reaguje na niego z przesadnym zmartwieniem. Susza powoduje wzrost cen żywności, ale w naszym kraju nie wiąże się to z ryzykiem głodu i zagrożeniem życia. To jednak znakomity wskaźnik pokazujący, co może się zdarzyć w następnych latach. A już teraz są rejony, w których uprawianie wielu roślin powoli traci sens.

Wielkopolska wśród najbardziej dotkniętych

Jak pokazują mapy i statystyki, susza dotyka przede wszystkim północną, zachodnią i środkową Polskę. Wielkopolska jest w centrum tego obszaru. Rolnikom susza faktycznie daje się we znaki - przy niektórych uprawach straty sięgają prawie 100 proc. Powodów jest kilka. 

Susza hydrologiczna powoduje trudną sytuację w rolnictwie, gdzie woda jest jednym z najważniejszych składników w produkcji roślinnej i zwierzęcej. Niestety w najbliższych dekadach sytuacja nie będzie się poprawiać, dlatego powinniśmy uruchomić wszystkie możliwe mechanizmy w celu retencjonowania wody - głównie w glebie i krajobrazie, nie w zbiornikach. Sieć rowów melioracyjnych w Polsce jest ogromna i czeka na uszczelnienie

- mówi Next.gazeta.pl prof. Mariusz Lamentowicz z UAM w Poznaniu.

Zobacz wideo Prof. Chojnicki: Wyższa temperatura nie zawsze sprowokuje przyrost roślin

Woda ma ogromne znaczenie

Spadek poziomu wód to jeden z najlepszych barometrów suszy. Popularne poznańskie Jezioro Maltańskie trudno napełnić po zimowym oczyszczaniu dna. Woda spuszczana jest co cztery lata, a dno czyszczone z mułu i śmieci. Potem następuje ponowne napełnianie. W tym roku wody było za mało. Po raz pierwszy w 40-letniej historii odwołano kwietniowe regaty wioślarskie. Brak wody wpływa nie tylko na kondycję upraw, ale też lasów. 

Rosnące temperatury powodują zanikanie jezior, rzek i degenerację torfowisk. Inną konsekwencją jest spadek kondycji drzew, a szczególnie najliczniejszego gatunku, czyli sosny, która masowo umiera co powoduje znaczne komplikacje w leśnictwie

- wyjaśnia profesor Lamentowicz.

Jezioro Maltańskie w Poznaniu, zdjęcie z 7 kwietnia 2025 roku.
Jezioro Maltańskie w Poznaniu, zdjęcie z 7 kwietnia 2025 roku.Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Sucha przyszłość całkiem prawdopodobna

Susza w województwie wielkopolskim występuje corocznie od ponad dekady, głównie dotykając wschodniej części regionu. Jolanta Nawrocka, przewodnicząca rady powiatowej WIR w Koninie uważa, że rolnicy muszą być gotowi na regularne pojawianie się tego problemu. Sposobem przeciwdziałania jest na przykład wybieranie takich odmian roślin, które lepiej sobie radzą z niedoborami wody. Nawet jeśli oznacza to niższe plony.

Tymczasem przewidywania klimatyczne nie napawają optymizmem. Obecnie średnia temperatura kształtuje się w Polsce na poziomie 9 st. C., ale już w połowie wieku może przekroczyć 10 st. C, a pod koniec stulecia nawet 12 stopni. To, że zmiany następują można łatwo sprawdzić, porównując dane z poprzednich dekad. Roczna średnia temperatura w latach 1961-1990 dla Poznania wynosiła 8,3 st. C. Pomiędzy 1991 a 2020 rokiem było to już 9,5 st. C. W latach 2013-2022 długość okresów gorących (a więc liczby dni z temp. śr. przynajmniej 30 st. C) wynosiła aż 15,2. Z kolei w okresie 1961-1990 było to zaledwie 5,9 dnia, czyli ponad 2,5 razy mniej.

Edukacja wciąż nie jest wystarczająca

W Poznaniu trwa (od 22 kwietnia) festiwal "Klimatyczna rewolucja". Trwające miesiąc zdarzenie to doskonały sposób, żeby dowiedzieć się więcej o wpływie zmian klimatycznych, w tym suszy, na region. Rozmowy o klimacie, to nie to samo, co edukacja klimatyczna, a z tą drugą bywa w Polsce różnie. - Stan edukacji klimatycznej powoli się poprawia, choć jest wiele do przepracowania. Bez większych ograniczeń rozmawiamy o klimacie, dużo jest pozytywnych ruchów, często ze strony różnorodnych fundacji lub organizacji pozarządowych, edukacja klimatyczna, dochodzi do głosu i jest coraz lepszej jakości. Temat znacznie częściej podejmują też media. W szkołach i uczelniach wyższych wciąż jednak nauczanie o klimacie jest na minimalnym poziomie. Jest tutaj wiele do zrobienia, dlatego działania takie jak Festiwal Klimatyczna Rewolucja, dają optymistyczny przebłysk i nadzieję na zmiany - podsumował profesor Mariusz Lamentowicz. Zakończenie Festiwalu w dniach 22-24 maja w Koninie.

Czytaj też: 
Naukowcy alarmują: Rzeki w Europie pełne mikroplastiku. Dwa zaskoczenia

Źródła: strefaAGRO, Wyborcza, Klimatyczna Rewolucja, Nowiny Lokalne, Portal Samorządowy

Więcej o: