Początek maja nie zapowiadał takiego zimnego scenariusza. W trakcie majówki (1-3 maja) temperatura w wielu miejscach przekraczała 15 st. C, a na południowym zachodzie 20 st. C. Jednak już w Święto Konstytucji 3 Maja na północy Polski odnotowano spadek średniej dobowej temperatury powietrza do ok. 10-12 st. C. Spływ chłodniejszego powietrza zaczął obejmować powoli cały kraj i już 5 maja średnia dobowa temperatura powietrza według danych ze stacji Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) nie przekraczała w wielu miejsca 10 st. C. Zimniejsze dni, z niewielkimi przerwami, pozostały z nami do okolic 25-26 maja. Końcówka miesiąca przyniosła ocieplenie, które 31 maja osiągało wartości dochodzące do 20-21 st. C na południowym zachodzie Polski.
Lepszym spojrzeniem na sytuację, z jaką mieliśmy do czynienia, jest przyjrzenie się anomalii temperatury w odniesieniu do okresu 1991-2020, czyli odchylenie jej wartości od średniej dla tego okresu. Z danych z portalu Meteomodel wynika, że dni ciepłych, czyli takich, kiedy anomalia temperatury powietrza była powyżej normy z lat 1991-2020 odnotowano łącznie siedem. Pozostałe 26 dni były charakteryzowane jako chłodne, a w szczególności okres od 5 do 12 oraz od 15 do 19 maja. Z kolei rozkład przestrzenny anomalii miesięcznej wahał się od ok. -2,5/-3 st. C na południowym wschodzie i w centrum Polski do ok. -1,5/-1 st. C na zachodzie i północnym zachodzie. W rejonie Świnoujścia anomalia ta była najwyższa - ok. -0,5 st. C. W ujęciu wojewódzkim najniższa ujemna anomalia panowała w województwie lubelskim (ok. -2,9 st. C), podkarpackim i podlaskim (ok. -2,7 st. C). Najwyższa ujemna anomalia temperatury powietrza była w województwie lubuskim i zachodniopomorskim (ok. -1,5 st. C). Nie ma jeszcze oficjalnych danych, ale prawdopodobnie tegoroczny maj był najchłodniejszy od 1991 r., czyli od 34 lat.
Po tak chłodnym maju warto spojrzeć na prognozy dotyczące miesięcy letnich. Oczywiście takie prognozy obarczone są sporym błędem i należy je traktować bardziej jako ciekawostkę niż stan, jaki wystąpi. Z modelu klimatycznego CFSv2 wynika, że w lecie (czerwiec-lipiec-sierpień) temperatura powietrza będzie powyżej normy. Najwyższe wartości anomalii mają być notowane na południowym wschodzie, południu i w centrum Polski. Jeśli chodzi o opady, to te w czerwcu mają być w okolicach normy, ale w lipcu i sierpniu na większości obszaru prognozuje się, że będą one niższe niż w okresie 1991-2020.
Czytaj również: "Plany UE ws. klimatu zagrożone. Brakuje miliardów euro".
Źródło:Polscy Łowcy Burz