Po ujawnieniu fali nadużyć w programie "Czyste Powietrze" wielu beneficjentów pozostało bez wykonanych prac i bez pieniędzy. Ponadto mają teraz obowiązek zwrócić środki wraz z odsetkami, ponieważ to beneficjent jest zawsze stroną umowy o dofinansowanie - bez względu na to czy wykonawca zawiódł, czy zniknął i nie wykonał zlecenia. Z kolei firmy informują, że od miesięcy nie otrzymują pieniędzy z funduszów i grozi im bankructwo.
- Jesteśmy osobami o najniższych dochodach, z czego mamy oddać do funduszu kilkadziesiąt tysięcy złotych? Nie mamy takich pieniędzy. Jesteśmy załamani - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jedna z poszkodowanych beneficjentek programu "Czyste Powietrze", która podpisała umowę z firmą Nord Energy z Gdańska. Przedsiębiorstwo miało przeprowadzić termomodernizację domu. Z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) otrzymało w grudniu 2024 r. ponad 68 tys. zł dotacji, a 40,5 tys. zł wkładu własnego pobrało od beneficjentki. Jednak prace w domu nawet się nie rozpoczęły. Z kolei właściciel Nord Energy tłumaczył, że firma również padła ofiarą zatoru i nie otrzymała ponad 4 mln zł z funduszu. WFOŚiGW podkreśla natomiast, że tej kwoty nie da się zweryfikować.
WFOŚiGW w Gdańsku wyjaśniło, że wie o nieprawidłowościach w Nord Energy. - Otrzymujemy skargi. Beneficjenci informują nas, że firma otrzymała od nich pieniądze w ramach programu "Czyste Powietrze" i zobowiązała się do wykonania konkretnych robót, jednak nie zrealizowała tych zobowiązań. Współpracujemy z organami ścigania w tej sprawie - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Urszula Pakulska, rzeczniczka prasowa funduszu. Zachęciła, aby poszkodowani zgłaszali takie sprawy na policję lub do prokuratury. - Sytuacje, w których doszło do oszustwa, fundusz będzie traktował indywidualnie, jeśli zostały zgłoszone do organów ścigania - dodała. Bartłomiej Orzeł, były pełnomocnik rządu ds. programu "Czyste Powietrze" i ekspert think tanku Project Tempo, szacuje, że sprawy, w których firma wzięła pieniądze i zniknęła bądź nie wykonała wszystkich prac, do których się zobowiązała, "będziemy liczyć w tysiącach".
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) powiadomił 14 lipca, że powołał międzyresortową grupę roboczą z udziałem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej. W ramach opracowywanych rozwiązań omówiono możliwości udzielania ulg m.in. w sytuacji niezawinionej przez beneficjentów oraz zawieszenia zwrotu środków na podstawie podjęcia przez organy ścigania postępowania w związku z możliwością popełnienia przestępstwa na szkodę beneficjenta przy realizacji przedsięwzięcia. "Dziś prawo nie daje takiej możliwości. Proponowane rozwiązania mają być opracowane jak najszybciej i przekazane na ścieżkę legislacyjną" - czytamy w przekazanym komunikacie.
Czytaj również: "Program 'Czyste Powietrze' ma rekordowo mało wniosków. Transformacja energetyczna nie wyjdzie?".
Źródła:Gazeta Wyborcza, NFOŚiGW