Prztyczek w nos Trumpa. Nieoczekiwana decyzja Chin. Ogłosił to Xi Jinping

Chiny obrały zupełnie inny kurs niż Stany Zjednoczone w kwestii walki ze zmianami klimatycznymi. Xi Jinping przedstawił konkretny plan redukcji emisji gazów cieplarnianych. Nawiązał również do słów Donalda Trumpa, który mówił o "oszustwie".
Przywódca Chin Xi Jinping
Fot. REUTERS/Kcna

Chiny przedstawiły plan. Chcą ograniczyć emisje

Chiny zobowiązały się w środę 24 września do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 7-10 proc. do 2035 r. - ogłosił podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku przywódca tego kraju Xi Jinping. Zapowiedział również plany zwiększenia sprzedaży pojazdów elektrycznych oraz sześciokrotnego zwiększenia mocy elektrowni wiatrowych i słonecznych w ciągu najbliższych 10 lat. Ma to przyczynić się do wzrostu udziału paliw niekopalnych w krajowym zużyciu energii do ponad 30 proc.

Chiny, największy emitent gazów cieplarnianych na świecie, przedstawił pierwszy bezwzględny cel w zakresie emisji, obejmujący wszystkie gazy cieplarniane i wszystkie sektory gospodarki. Poprzednim celem Pekinu było osiągnięcie szczytu emisji do 2030 r. oraz ich całkowite wyzerowanie do 2060 r. Obecnie Chiny budują odnawialne źródła energii w rekordowym tempie, ale jednocześnie nadal zwiększają wykorzystanie energii z węgla. Wyprzedzają również resztę świata w produkcji i eksporcie technologii czystej energii.

Xi Jinping reaguje na słowa Donalda Trumpa

Przywódca Chin mówił podczas swojego wystąpienia, że przejście na czystszą energię to "trend naszych czasów". Nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który krytykował walkę ze zmianami klimatycznymi, chiński przywódca podkreślał, że "społeczność międzynarodowa powinna skupić się na właściwym kierunku". - Te cele reprezentują najlepsze wysiłki Chin, zgodne z wymogami Porozumienia Paryskiego - podkreślił Xi, odnosząc się do paktu klimatycznego z 2015 r. - Osiągnięcie tych celów wymaga zarówno żmudnych wysiłków samych Chin, jak i wspierającego i otwartego środowiska międzynarodowego - dodał.

Zobacz wideo Trump dawno zapowiadał, że urządzi lewicy krwawą łaźnię

Co powiedział Donald Trump?

Amerykański prezydent w przeciwieństwie do Xi Jinpinga mówił we wtorek 23 września na scenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że walka ze zmianami klimatycznymi to "oszustwo". Twierdził, że kraje przegrają globalny wyścig energetyczny, jeśli będą stawiać na energię wiatrową i słoneczną zamiast paliw kopalnych. Trump zarzucał również Chinom, że budują wiatraki, ale rzekomo nie korzystają z nich i mają "bardzo mało farm wiatrowych".

Tymczasem, jak pisze Politico, Chiny zainstalowały ogromne ilości energii wiatrowej w ciągu ostatniej dekady. Tylko w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2025 r. dodały 46 gigawatów nowej energii wiatrowej, co wystarczyłoby do zasilenia ponad 30 milionów domów. W tym samym okresie rząd Trumpa zamroził zezwolenia na budowę kilku farm wiatrowych planowanych lub budowanych na Atlantyku, gdzie Stany Zjednoczone mają niewielki odsetek turbin morskich w porównaniu z Chinami.

Czytaj również: "Chiny dominują w farmach wiatrowych. 'Zaraz będą miały 3 razy więcej niż cała UE'".

Źródła:Politico, Agencja Reutera

Więcej o: