Tysiące domów bez prądu, zablokowane drogi i paraliż na kolei. Orkan Amy uderza w Europę

Z powodu silnego wiatru i ulewnych deszczy wstrzymano loty do kilku europejskich krajów. W Norwegii ponad 120 tys. domów pozostaje bez prądu. Z kolei w Szkocji drzewo spadło na pociąg, a pasażerowie utknęli w środku.
Orkan Amy sprowadził silny wiatr i ulewy do Irlandii
Fot. REUTERS/Clodagh Kilcoyne

Orkan Amy. Odwołane loty w Holandii

W sobotę 4 października na lotnisku Schiphol w Holandii odwołano ponad 150 lotów, m.in. do Niemiec, Wielkiej Brytanii, USA, Francji, Hiszpanii i Włoch. Linie lotnicze KLM już w piątek zapowiedziały, że odwołają kilkadziesiąt połączeń do i z portu lotniczego Schiphol. Decyzje podjęto z powodu silnego wiatru wiejącego z prędkością do 100 kilometrów na godzinę. Orkan Amy zakłócił również ruch drogowy. Na terenie całego kraju wprowadzono żółte ostrzeżenie przed silnym wiatrem.

Paraliż na kolei i odwołane loty w Szkocji

W Szkocji sztorm przetoczył się głównie przez Szkocję i spowodował rozległe szkody. Ponad 60 tys. domów zostało pozbawionych energii elektrycznej. W niektórych lokalizacjach prąd został przywrócony, ale w kraju wciąż panują niebezpieczne warunki pogodowe. Nastąpił również paraliż na kolei z powodu powodzi i powalonych drzew, które blokują linie na terenie całego kraju. W Aberdeenshire kilkunastu pasażerów utknęło w pociągu, w który uderzyło drzewo. Nikt nie został ranny. W kraju odwołano kilka lotów i połączeń promowych, a niektóre mosty drogowe pozostają zamknięte lub mają ograniczenia dla części pojazdów. Natomiast w Irlandii Północnej ok. 22 tys. domów nie ma dostępu do prądu. Już w piątek na terenie części tego kraju zamknięto kilkaset szkół.

Orkan Amy sprowadził silny wiatr i ulewy. Na wyspie Tiree wiatr w porywach wiał z prędkością ok. 150 kilometrów na godzinę. Obecne prognozy mówią o silnym wietrze wiejącym w porywach do 95-112 kilometrów na godzinę. Na północy Szkocji obowiązuje pomarańczowe ostrzeżenie pogodowe, a żółte alerty dotyczą północnej Anglii i części Walii.

Zobacz wideo Czy możesz ufać prognozom pogody?! Pytamy prof. Mariusza Figurskiego, ekspertem IMGW

Ponad 120 tys. domów bez prądu

W Norwegii w całym kraju zamknięto około 170 dróg, a w wielu miejscach poruszanie się samochodem jest zabronione - informuje Norweska Administracja Dróg Publicznych. Odwołano też kursowanie niektórych promów. W sobotę ponad 120 tys. gospodarstw domowych jest pozbawionych prądu, a przywrócenie zasilania może potrwać nawet kilka dni. Najtrudniejsza sytuacja panowała dziś rano na południu Norwegii, gdzie z powodu silnego wiatru i ulewy tymczasowo wstrzymano ruch lotniczy. Wprowadzono tam ostrzeżenie przed wiatrem, deszczem i osuwiskami.

Ostrzeżenia w Belgii i Francji

Tymczasem w całej Belgii obowiązuje żółty alert, a w regionach przybrzeżnych może zostać podwyższony do poziomu pomarańczowego. W sobotę porywy wiatru mogą osiągnąć prędkość do 90 kilometrów na godzinę. Z powodu trudnych warunków pogodowych władze Brukseli zamknęły na 24 godziny wszystkie tereny zielone. Natomiast we Francji łącznie na terenie 55 departamentów na północy kraju obowiązuje żółte ostrzeżenie pogodowe. W departamencie Pas-de-Calais alert dotyczy również ulewnych opadów deszczu i możliwych powodzi. Z kolei w departamentach Nord, Somme, Seine-Maritime, Calvados i Manche alert dotyczy burz.

IMGW wydał alerty przed silnym wiatrem

Natomiast dla Polski wydano ostrzeżenia przed silnym wiatrem. IMGW wydał alert pierwszego stopnia dla części województwa zachodnio-pomorskiego, pomorskiego i warmińsko mazurskiego oraz dla woj. dolnośląskiego, śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego. IMGW podaje, że na północy Polski średnia prędkość wiatru wynosi od 30 do 50 km/h, a w porywach może osiągać prędkość nawet 70 km/h. Natomiast w kolejnych godzinach wiatr będzie silniejszy: jego prędkość będzie dochodzić do 50 km/h, a w porywach nawet do ok. 80 km/h. Z kolei na południu Polski prognozuje się wiatr o średniej prędkości do 45 km/h, w porywach do 75 km/h.

Czytaj również: "Wojna o wodę? Tej na razie nie będzie. 'Przerwanie zapory spowodowałoby wielką falę powodziową'".

Źródła:NL Times, BBC, NRK, Brussels Times, The Local, IMGW

Więcej o: