Stare kable, ładowarki i przewody elektryczne zalegają w szufladach po latach od wymiany sprzętu. Gdy przychodzi czas porządków, wiele osób wrzuca je do odpadów zmieszanych. To jeden z najczęstszych błędów w segregacji elektroodpadów, który utrudnia recykling i zwiększa ryzyko nałożenia kar.
Wyrzucenie kabli do domowego pojemnika wydaje się wygodne, ale to niezgodne z zasadami segregacji. Kable są elektrośmieciami i nie mogą trafić ani do plastiku, ani do odpadów zmieszanych. W ich wnętrzu znajduje się miedź i inne metale, a izolacja to tworzywa wymagające specjalnego przetworzenia. W sortowniach takie odpady mogą owijać się wokół elementów maszyn, utrudniać separację frakcji i w praktyce zwiększać koszty przetwarzania.
Gdzie zatem wyrzucić stare kable? Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest oddanie kabli do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. PSZOK przyjmuje kable, ładowarki i drobną elektronikę bez dodatkowych opłat dla mieszkańców danej gminy. Wystarczy dostarczyć je posegregowane, najlepiej bez opakowań. To rozwiązanie dostępne w każdej gminie i najczęściej wybierane przez osoby znające zasady recyklingu.
Nie każdy ma czas na wizytę w punkcie selektywnej zbiórki. Duże sklepy RTV i AGD o powierzchni sprzedaży powyżej 400 m² mają obowiązek przyjmować małe elektrośmieci, w tym kable, bez konieczności zakupu nowego sprzętu. W wielu gminach działają też mobilne zbiórki elektroodpadów organizowane kilka razy w roku. To wygodna opcja przy większej liczbie przewodów po remoncie lub wymianie instalacji.
Mało znanym rozwiązaniem są skupy kabli i przewodów. Kable zawierające miedź mają wartość surowcową i mogą zostać odkupione na wagę. Takie punkty zajmują się profesjonalnym recyklingiem i odzyskiem metali. To opcja korzystna finansowo i ekologicznie, szczególnie przy większej liczbie przewodów.