NASA szukała astronautów. Do agencji zgłosiło się 12 tys. kandydatów. Pracę dostanie tylko kilku

Bartłomiej Pawlak
Rekrutacja w NASA cieszyła się niemałym zainteresowaniem. Agencja kosmiczna USA szukała kandydatów na astronautów chętnych do lotu na Księżyc i Marsa w ramach programu Artemis. Zgłosiło się ponad 12 tysięcy osób.
Zobacz wideo Najlepsze aplikacje dla zainteresowanych kosmosem. Jest apka od NASA:

O ostatniej akcji rekrutacyjnej NASA było w sieci głośno. Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy od czterech lat szukała nowych astronautów. Kandydaci, którzy pomyślnie przejdą rekrutację, mają szansę na lot na Księżyc lub Marsa w ramach zbliżającej się misji Artemis.

NASA znalazła 12 tysięcy chętnych

Pierwszy etap rekrutacji zakończył się ostatniego dnia marca. NASA zamknęła listę chętnych, a licznik zatrzymał się na ponad 12 tysiącach aplikacji. Do konkursu zgłosili się chętni ze wszystkich stanów USA, Dystryktu Kolumbii (miasto Waszyngton formalnie nie podlega pod żaden ze stanów) oraz czterech amerykańskich terytoriów zamorskich.

Kandydaci na złożenie swoich aplikacji mieli niespełna miesiąc. NASA chwali się, że była to druga największa rekrutacja pod względem liczby złożonych podań. Rekord wciąż należy zatem do akcji z 2017 roku, gdy do NASA zgłosiło się bagatela 18 tysięcy chętnych.

Plan pierwszej misji Artemis:

embed

Źródło: NASA

Wymagania były bardzo wysokie, ale to jeszcze nie koniec

NASA bardzo szczegółowo określiła wymagania, które musiał spełnić każdy spośród ponad 12 tysięcy kandydatów. Najważniejszym wymogiem był tytuł magistra z dziedziny STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka) zdobyty na jednej z certyfikowanych przez NASA uczelni wyższych. Jego brak można było zrekompensować po ukończeniu dwóch lat na doktoracie w dziedzinie STEM, mając tytuł doktoranta z medycyny (ew. medycyny osteopatycznej) na jednej z wymaganych uczelni lub po ukończeniu programu pilotażowego testu szkolnego certyfikowanego w USA. Poza tym NASA wymaga również amerykańskiego obywatelstwa i przynajmniej dwuletniego doświadczenia zawodowego na stanowisku powiązanym z naukami STEM lub wylatane minimum 1000 godzin za sterami odrzutowca w roli kapitana samolotu.

Amerykańska agencja od razu ostrzegała, że w przypadku braku spełnienia któregokolwiek z wymogów kandydat będzie automatycznie odrzucany. Ci, którym udało się trafić na listę, wciąż jednak mają niewielkie szanse na zdobycie pracy. NASA przeprowadzi bowiem kilkuetapową rekrutację, która ma na celu zmniejszenie liczby kandydatów do ok. 120 osób. Dopiero spośród tej grupy obecni astronauci wybiorą kilku najlepszych, który skierują m.in. na testy medyczne i wieloletnie szkolenia. 

Chętni muszą też wykazać się sporą dawką cierpliwości. Wspomniana poprzednia rekrutacja (z 2017 roku) zakończyła się dopiero w styczniu 2020 roku. Wtedy spośród 18 tysięcy chętnych (spełniających wymagania) NASA wybrała... 11 astronautów.

Czytaj też: Nazwiska prawie 11 milionów Ziemian polecą na Marsa. NASA właśnie przymocowała je do łazika