NASA już we wtorek "wyląduje" na asteroidzie Bennu. Pobrane próbki wrócą potem na Ziemię

Bartłomiej Pawlak
W najbliższy wtorek należąca do NASA sonda OSIRIS-REx przyczepi się do powierzchni asteroidy Bennu. Statek ma za zadanie pobrać próbki materiału pokrywającego planetoidę, a następnie wrócić z nimi na Ziemię. NASA planuje udostępnić transmisję z tego wydarzenia. Oto jak będzie wyglądała misja.
Zobacz wideo Kapsuła SpaceX wylądowała! Astronauci wrócili na Ziemię z historycznej misji

Bennu (101955) to niewielka planetoida obiegająca Słońce po orbicie zbliżonej do orbity Ziemi (okres obiegu wynosi 1 rok 71 dni 8 godzin). Obiekt jest dla badaczy niezwykle interesujący m.in. dlatego że na swojej drodze wokół naszej gwiazdy w drugiej połowie XXII wieku aż osiem razy przemknie niebezpiecznie blisko naszej planety.

NASA od dawna planowała dokładniejsze zbadanie Bennu, a we wrześniu 2016 roku w stronę asteroidy sondę Origins, Spectral Interpretation, Resource Identification, Security, Regolith Explorer (OSIRIS-REx). Statek dotarł do Bennu na początku grudnia 2018 roku, a po kilku dniach odkrył obecność grup hydroksylowych w minerałach asteroidy, co oznacza, że na większym obiekcie, którego Bennu była kiedyś częścią, występowała woda. Ostatniego dnia 2018 roku OSIRIS-REx wszedł na orbitę wokół planetoidy stając się pierwszym w historii sztucznym satelitą tak małego obiektu kosmicznego.

Bennu wyrzucająca skały w kosmosBennu wyrzucająca skały w kosmos fot. NASA / Goddard / University of Arizona / Lockheed Martin

Celem NASA jest powierzchnia Bennu

Od tamtego czasu sonda OSIRIS-REx zasypała nas wręcz nowymi, niezwykłymi informacjami na temat Bennu, a także dostarczyła wiele wspaniałych fotografii ukazujących skalistą powierzchnię planetoidy (wykonanie takich zdjęć z Ziemi byłoby niemożliwe). Dzięki nim udało się zresztą wykonać bardziej szczegółową mapę Bennu niż najdokładniejsze mapy naszego Księżyca.

Wszystkie te badania pozwoliły na wyłonienie w grudniu 2019 roku miejsca na Bennu najlepiej nadającego się do "lądowania" dla OSIRIS-REx. Po kolejnych miesiącach prac NASA ustaliła termin "lądowania" na 20 października 2020 roku - czyli najbliższy wtorek.

Miejsce planowanego przyczepienia się sondy OSIRIS-REx:

'Nightingale' - miejsce lądowania sondy'Nightingale' - miejsce lądowania sondy fot. NASA / Goddard / University of Arizona

Bardzo nietypowe lądowanie

Warto dodać jednak, że "lądowanie" to słowo nieszczególnie trafnie opisującą operację, która ma do wykonania NASA. Sonda OSIRIS-REx została bowiem wyposażona w robotyczne ramię, które ma za zadanie przytwierdzić sondę do asteroidy. Naukowcy obniżą wysokość OSIRIS-REx tak bardzo, że statek "złapie się" planetoidy - choć ona sama zawiśnie tuż nad kamieniami pokrywającymi powierzchnię asteroidy.

Wszystko dlatego, że Bennu to obiekt niezwykle mały. Ma średnicę ok. 560 metrów, a więc jest mniejszy niż niektóre księżyce planetoid (prawie trzy razy większy jest np. Daktyl - księżyc asteroidy Ida). Niewielka masa obiektu sprawia więc, że klasyczne lądowanie na powierzchni Bennu nie byłoby możliwe - pole grawitacyjne planetoidy jest tak niewielkie, że stabilne osadzenie sondy w konkretnym miejscu na powierzchni jest zbyt ryzykowne, o ile w ogóle wykonalne.

Asteroida BennuAsteroida Bennu fot. NASA/Goddard/University of Arizona

W momencie zetknięcia się obu obiektów OSIRIS-REx skieruje strumień sprężonego azotu w powierzchnię Bennu podnosząc z niej kamienie, które następnie zostaną schwytane przez wysięgnik sondy. Cała operacja potrwa zaledwie kilka sekund, po czym OSIRIS-REx odpali silniki i oddali się na bezpieczną odległość od Bennu. Co bardzo istotne, wszystkie czynności zostaną wykonane przez sondę samodzielnie wedle wcześniej ustalonego scenariusza. To oczywiście z powodu ogromnej odległości (334 mln km), która dzieli Ziemię i Bennu. Opóźnienie, z którym sygnał z OSIRIS-REx dociera do nas wynosi aż 18,5 minuty, przez co zdalne sterowanie urządzeniem z Ziemi jest niemożliwe.

 

Skały z Bennu przelecą na Ziemię

OSIRIS-REx to jedna z najciekawszych i najbardziej unikatowych misji przeprowadzonych w ostatnich latach przez NASA. Wszystko dlatego, że sonda posłana na Bennu ma za zadanie powrócić na Ziemię dostarczając naukowcom zebrane próbki. Agencja kosmiczna zakłada, że uda się jej pobrać od ok. 60 g do ok. 2 kg próbek z powierzchni Bennu. Będzie to niezwykle cenny materiał do badań, dzięki któremu naukowcy będą mogli dowiedzieć się znacznie więcej niż dotychczas na temat natury planetoid obiegających Słońce. 

Oczywiście na powrót OSIRIS-REx będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Sonda po pobraniu próbek powróci na orbitę wokół asteroidy, gdzie będzie oczekiwać na otwarcie się kolejnego okienka umożliwiającego powrót do marca 2021 roku. O ile wszystko pójdzie zgodnie z planem - statek powinien wylądować na naszej planecie 24 września 2023 roku - po siedmiu latach spędzonych w przestrzeni kosmicznej.

 

Znacznie wcześniej będziemy mogli jednak prześledzić operację pobrania próbek z powierzchni Bennu. NASA w nocy z 20 na 21 października (czasu polskiego) przeprowadzi transmisję, podczas której będzie prezentować i omawiać przebieg misji na żywo.