Podczas szóstej Sesji Zgromadzenia ONZ ds. Środowiska (UNEA), która odbywała się między 26 lutym a 1 marca, dyskutowano nad grudniową propozycją Szwajcarii, która chciała kłaść większy nacisk na geoinżynierę słoneczną jako rozwiązanie walki ze zmianami klimatu. Przedstawiciele kraju zaproponowali utworzenie międzynarodowej instytucji, która gromadziłaby informacje na temat postępów oraz najnowszych odkryć w tym zakresie. Podczas zgromadzenia ONZ zagłosowano jednak za odrzuceniem wniosku Szwajcarów - informuje Agencja Reutera.
Szwajcarzy chcieli skupić się przede wszystkim na blokowaniu promieni słonecznych za pomocą technologii SRM (ang. Solar Radiation Modification). Metoda ta miałaby polegać na wypuszczeniu w wyższe partie atmosfery chłodziwa, która odbijałoby promienie słoneczne. Najpopularniejszym testowanym do tego związkiem jest obecnie dwutlenek siarki, ale na świecie tylko kilka grup naukowców bada to rozwiązanie. Niektórzy z nich twierdzą jednak, że mogliby już teraz wdrożyć SRM, by uniknąć punktów krytycznych dla zmian klimatu.
Krytycy tego rozwiązania boją się wpływu SRM na wzorce pogodowe oraz rolnicze, szczególnie w biedniejszych krajach. Rodzi się też obawa, że korzystanie z SRM będzie służyć za wymówkę, by nie zmniejszać emisji gazów cieplarnianych. I to te głosy przeważyły podczas sesji UNEA, gdzie sześciokrotnie rewidowano propozycję Szwajcarii.
Żałujemy, że UNEA nie zdołała wyciągnąć konkluzji w tej ważnej sprawie. Jednakże dyskusje były pouczające i przydatne, a nam udało się rozpocząć globalną rozmowę w temacie
- powiedział, Robin Poëll, rzecznik szwajcarskiego Federalnego Urzędu ds. Środowiska. Jak wyjaśnił, niezgoda dotyczyła tego, czy instytucja do spraw SRM miałaby gromadzić jedynie dane na temat ryzyka i niepewności wynikających z tej technologii, czy może też raportować potencjalne korzyści.
Ali Mohamed, wysłannik Kenii ds. klimatu, powiedział, że kraje afrykańskie sprzeciwiają się rezolucji. - To technologia, która dopiero się powoli rodzi, a związane z nią ryzyko jest nieznane - stwierdził. Przeciwko były też Unia Europejska, wyspiarskie państwa Pacyfiku, Kolumbia oraz Meksyk.
- Technologie te nie są w stanie uporać się z pierwotnymi przyczynami kryzysu klimatycznego. Zamiast tego umożliwiłyby głównym emitentom zanieczyszczeń opóźnienie pilnej potrzeby odejścia od paliw kopalnych - powiedziała Mary Church, starsza specjalistka ds. geoinżynierii w Centrum Międzynarodowego Prawa Ochrony Środowiska.