Otwierają nowy kierunek studiów. Jego absolwenci będą nieodzowni przy kluczowej inwestycji

Na całym świecie brakuje kadr do budowy i obsługi elektrowni jądrowych. Polska nie stanowi tutaj wyjątku. Warta 150 mld zł inwestycja w bloki jądrowe zapewne będzie opóźniona. Załagodzić tej sytuacji może uruchomienie nowego kierunku na Politechnice Krakowskiej.
Budowa elektrowni atomowej, zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Radovan Stoklasa

W drugim semestrze roku akademickiego 2024/2025 na Politechnice Krakowskiej ruszają studia II stopnia na kierunku energetyka jądrowa. Będzie on prowadzony na Wydziale Inżynierii Środowisk i Energetyki we współpracy z Instytutem Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Dotychczas uczelnia oferowała jedynie cieszącą się dużą popularnością specjalizację z energetyki jądrowej na kierunku energetyka. 

Zobacz wideo Miłosz Motyka: W rządzie zrobimy wszystko, by energia atomowa popłynęła w sieci za 9 lat

-  Łączymy siły w ważnym momencie. W Polsce trwają przygotowania do budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Jej technologię pozyskamy od zagranicznych partnerów, ale nasze firmy i środowiska eksperckie - naukowe i akademickie - będą włączone w wielki projekt rozwoju sektora energetyki jądrowej - mówi rektor PK prof. Andrzej Szarata. 

Brakuje specjalistów od energetyki jądrowej. Polska nie jest wyjątkiem

Po tym jak energetyka jądrowa na całym świecie wyhamowała pod koniec XX wieku, na całym świecie zaczęło ubywać specjalistów. Reuters w 2022 r. pisał, że znalezienie pracowników do rozwoju atomu na świecie może być największym wyzwaniem dla energetyki jądrowej. W Polsce sytuacja również jest trudna, szczególnie że nigdy nie mieliśmy elektrowni atomowej.

W naszym kraju działa tylko jeden reaktor jądrowy - Maria - który zajmuje się medycyną nuklearną. I nawet tam są problemy z pracownikami. - Specyfika pracy jest taka, że bardzo trudno jest pozyskać pracownika z zewnątrz, który już ma kwalifikacje. To wręcz graniczy z cudem, bo takich ludzi po prostu nie ma - mówił w 2023 roku reporterce RMF FM jeden z pracowników.

O tym, że Polsce brakuje kadry do rozwoju energetyki jądrowej, mówi się już co najmniej od dekady. Od tego czasu niewiele się jednak zmieniło. Problemy ze znalezieniem wyszkolonych pracowników zostały poruszone bowiem również w ubiegłorocznym raporcie "Jak zaszczepić atom w Polsce. Scenariusze rozwoju energetyki jądrowej".

"Istotną przeszkodą w budowie elektrowni jądrowych jest brak odpowiednio licznych i wykwalifikowanych kadr. W perspektywie kilku lat Polsce, a szczególnie administracji publicznej, grozi niedobór pracowników przeszkolonych do tego, aby projekt budowy reaktorów przeprowadzać i nadzorować. Grozi to opóźnieniami przy wydawaniu zgód na budowę reaktorów, a co za tym idzie - opóźnieniami w realizacji inwestycji i wzrostem ryzyka dla inwestorów. Natychmiastowe zwiększenie nakładów na kształcenie kadr z obszaru energetyki jądrowej jest konieczne" - czytamy rzeczonym raporcie autorstwa Polityki Insight oraz Baker McKenzie.

150 mld zł na elektrownię atomową. A nam brakuje kadr, co zdecyduje o opóźnieniach 

Jan Chadam, prokurent Polskich Elektrowni Jądrowych, spodziewa się opóźnień podczas budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej  Trudno jednak oczekiwać, że inwestycja będzie szła zgodnie z planem. Opóźnienia w budowie reaktorów atomowych są bowiem powszechne. Z raportu MAEA wynika, że na koniec 1998 roku o pięć lat lub więcej opóźniona była budowa ponad 40 elektrowni jądrowych (na całym świecie działa ich 439, stan na maj 2022). Budowa co dziesiątej elektrowni atomowej była więc poważnie opóźniona. Co prawda raport MAEA ma ponad 20 lat, ale większość reaktorów na świecie zbudowano w latach 1950-1980.

Wszystko to może niepokoić, biorąc pod uwagę pogłębiającą się katastrofę klimatyczną i rosnące ceny energii. Chadam zdradził też, że elektrownia jądrowa będzie kosztować Polskę 150 mld zł, choć tak jak z opóźnieniami, przekroczenie kosztów jest praktycznie nieuniknione. 

- Wykształcenie kadr dla branży energetyki jądrowej w Polsce to zadanie dla polskich uczelni, instytucji naukowych oraz innych podmiotów, wspierających edukację wysokiej klasy specjalistów. Jakość kształcenia przyszłych inżynierów, inspektorów ochrony radiologicznej czy kadry menedżerskiej branży jądrowej zadecyduje o sukcesie zapewnienia ciągłości dostaw czystej bezemisyjnej energii elektrycznej oraz bezpieczeństwa jej pozyskiwania - mówił prof. Tadeusz Lesiak, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie, komentując nowy kierunek na Politechnice Krakowskiej.

Więcej o: