Niesamowite nagranie z Kosmosu. Astronautka ujawnia szczegóły

Filmik zaprezentowany kilka dni temu przez NASA przypomina animację komputerową wykonaną z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, ale to coś innego. To niezwykłe zdjęcia zorzy polarnej uchwycone z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Zorza widziana z Kosmosu
Fot. NASA

Niezwykły filmik ze stacji kosmicznej

17 listopada, w trakcie pobytu na ISS, amerykańska geobiolożka i astronautka Zena Cardman nagrała filmik ukazujący z góry zorzę polarną. "Nigdy nie widziałem zorzy polarnej z dołu, ale tutaj na górze to częsty widok. W zeszłym tygodniu był szczególnie dobry. Spróbujcie dostrzec Houston, Florydę i zorzę polarną w jednym kadrze, zanim ruszymy przez Zatokę i zobaczymy wielkie burze z piorunami nad Ameryką Południową o wschodzie słońca" - napisała Cardman na swoim profilu na X.

Czym jest zorza polarna?

Zorza polarna (Aurora borealis na północy i Aurora australis na południu) to zjawisko świetlne obserwowane głównie w pobliżu biegunów magnetycznych Ziemi. To właśnie wpływ planetarnego pola magnetycznego na naładowane cząstki pochodzące ze Słońca (wiatr słoneczny) odpowiada za powstawanie zorzy. Tory lotu cząstek są odchylane przez pole magnetyczne, a jednym z efektów ich wzbudzenia i jonizacji atmosfery jest emisja światła w różnych kolorach.

Zobacz wideo

Zorza polarna w Polsce

Zorza jest obserwowana głównie w pobliżu biegunów na północy i południu, ale zdarza się, że można ją dostrzec także w Polsce. Ostatni raz pojawiła się w nocy z 11 na 12 listopada. Można ją było podziwiać z dużej części kraju m.in. w województwie warmińsko-mazurskim, na Pomorzu czy w pobliżu Bydgoszczy, gdzie obserwacji nie przeszkodziło nawet zachmurzenie. Jednak widziano ją także na Śląsku i Opolszczyźnie, w województwie małopolskim i podkarpackim.

Niebezpieczeństwo rozbłysków słonecznych

Wiatr słoneczny, który odpowiada za tworzenie się zorzy, to strumień plazmy pełen naładowanych cząstek (protonów, elektronów, cząstek alfa). Pole magnetyczne Ziemi chroni przed nim powierzchnię. Ze względu na promieniowanie wiatr słoneczny jest szkodliwy dla organizmów żywych, ale może też powodować problemy z elektrycznością.

Ogromny wyrzut plazmy w 1859 roku (tzw. koronalny wyrzut masy) doprowadził do awarii sieci telegraficznych w całej Europie i Ameryce Północnej. Powstała wówczas zorza polarna była tak silna, że wiele osób sądziło, że zaczyna świtać. Ekstremalne burze słoneczne w marcu 1989 roku miały jeszcze poważniejsze konsekwencje. W marcu doprowadziło to do poważnych zakłóceń w działaniu sieci elektrycznej w kanadyjskim Quebecu oraz wschodnich stanach USA, a dostawy prądu zostały wstrzymane na 12 godzin. Zorzę polarną widziano wówczas nawet  na Kubie i Florydzie.

Czytaj też: Pokazali nowe zdjęcia 3I/ATLAS. NASA przerwała milczenie i ucięła falę spekulacji i plotek

Źródła: BBC, Wyborcza

Więcej o: