Koronawirus. EBC: Europie grozi kryzys podobny do tego z 2008 roku

Koronawirus staje się coraz większym zagrożeniem nie tylko dla ludzi, ale także światowych rynków. Wizja kryzysu ekonomicznego wydaje się byc coraz bardziej realna i nieunikniona. Prezes EBC Christine Lagarde ostrzega światowych liderów, że sytuacja może być porównywalna do tego, co wydarzyło się w 2008 roku.

Koronawirus, który został już oficjalnie uznany za pandemię, wywołuje coraz bardziej nerwowe reakcje inwestorów na globalnych rynkach. GPW zakończyło wczorajszy dzień na sześcioprocentowym minusie i znajduje się na najniższym poziomie od marca 2009 roku. Dla innych rynków 12 marca nie był aż tak fatalny, ale wszystkie zakończyły dzień pod kreską. Nie pomogła nawet korzystna i niespodziewana decyzja Bank of England o ścięciu stóp

Obawy o długotrwałym zahamowaniu gospodarczym są coraz większe oraz bardziej realne. Potwierdzają to również najważniejsze osoby w tej branży. Prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde stwierdziła, że Europę czeka kryzys gospodarczy porównywalny do tego z 2008 roku - informuje Bloomberg

Koronawirus. Lagarde: Brak odważnego działania teraz zwiększy ryzyko załamania gospodarek w przyszłości 

Lagarde ostrzegła o tym europejskich decydentów podczas wtorkowej wideokonferencji, zastrzegając, że tylko ostre działania są w stanie ustrzec Europę przed kryzysem. Francuzka zaznaczyła, że szkody prawdopodobnie rozprzestrzenią się na inne kraje. Ponadto, wyraziła uznanie dla działań podjętych do tej pory przez decydentów w niektórych kwestiach, ale domagała się więcej. Jak powiedziała liderom Lagarde, "brak odważnego działania teraz zwiększa ryzyko załamania części waszych gospodarek".

Zobacz wideo

Ponadto, zapowiedziała także, że sam EBC również wkrótce wdroży konkretne działania, których celem będzie uchronienie Europy przed długotrwałym załamaniem. Może to m.in. oznaczać obniżenie stóp procentowych, rozszerzenie programu luzowania ilościowego czy zaproponowaniem bankom nisko oprocentowanych pożyczek. Kilka godzin po wypowiedziach Lagarde Bank of England niespodziewanie poinformował o ścięciu stóp.

Koronawirus. Włochy najmocniej cierpią gospodarczo na kryzysie

Sytuacja na wielu światowych rynkach nie napawa optymizmem, ale wciąż daleko im do tego, co dzieje się we Włoszech. Ostatnio informowaliśmy o tym, że na czas pandemii we Włoszech zawieszona zostanie płatność kredytów. Premier Włoch Roberto Gualtieri powiedział, że rząd podniósł kwotę, którą planuje wydać, aby złagodzić cios dla gospodarki do 25 miliardów euro. Lagarde zaznaczała, że sytuacja we Włoszech jest poważną przestrogą dla innych europejskich krajów.