Rada Polityki Pieniężnej ścina stopy. Reakcja na epidemię koronawirusa

Rada Polityki Pieniężnej przy Narodowym Banku Polskim ścięła stopy procentowe w kraju. Stopa referencyjna spada z 1,50 proc. do 1 proc., czyli najniższego poziomu w historii. Prezes NBP już w zeszłym tygodniu zapowiadał, że będzie rekomendował RPP obniżkę stóp.

Pilna decyzja NBP o cięciu stóp jest oczywiście związana z rozprzestrzeniającą się epidemią choroby COVID-19 i jej konsekwencjami dla polskiej gospodarki. 

Najważniejsza stopa referencyjna spada z 1,50 proc. do 1 proc. To pierwsza zmiana poziomu stóp w Polsce od ponad 5 lat.

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła też inne stopy - lombardową z 2,50 proc. do 1,50 proc., redyskonta weksli z 1,75 proc. do 1,05 proc.

RPP obniża stopy. Co to oznacza?

Dla "zwykłego" Kowalskiego obniżka stóp oznacza przede wszystkim, że spadną raty kredytów mieszkaniowych w złotych. Jeśli w ślad za stopą referencyjną również o 0,5 p.proc. w dół pójdzie rynkowa stawka WIBOR 3M (to na niej bazuje oprocentowanie kredytów hipotecznych; stopa WIBOR 3M jest ściśle zależna od poziomu stóp w kraju), to rata modelowego kredytu na 300 tys. zł na 30 lat spadnie o ok. 85 zł. Możliwe, że mocno w dół pójdzie też oprocentowanie lokat w bankach.

Z drugiej strony, zasadniczo obniżka stóp może osłabić już i tak bardzo słabego złotego. Sytuacja jest jednak absolutnie wyjątkowa i drastyczne kroki podejmują także inne banki centralne na świecie, m.in. amerykański Fed.

Rada Polityki Pieniężnej wyraźnie liczy, że niższe stopy wesprą polską gospodarkę w obliczu bardzo poważnego hamowania.

Epidemia koronawirusa - ze względu na jej negatywny wpływ na nastroje, a także podejmowane działania państwa mające na celu ograniczenie jej rozprzestrzeniania się - będą powodowały w krótkim okresie ograniczenie aktywności gospodarczej części sektorów. Efekty te mogą być wzmacniane przez jednoczesny spadek aktywności w wielu krajach. Jednocześnie w dalszej perspektywie będą one prawdopodobnie łagodzone przez wwprowadzane w wielu krajach pakiety stymulacyjne

- czytamy w komunikacie NBP. Bank centralny informuje także, że (choć zasadniczo obniżka stóp może podnieść i tak obecnie wysoką inflację) oczekiwane osłabienie wzrostu gospodarczego w najbliższym czasie oraz wyraźny spadek cen ropy naftowej na rynkach światowych sprawi, że ceny będą rosły znacznie wolniej niż ostatnio, i stąd decyzja o obniżce stóp.

Miliardy dla banków i gospodarcza bazooka

W ślad za obniżką stóp idą także inne działania NBP - polski bank centralny już "rzucił" bankom miliardy złotych podejmując działania, które mają im w obliczu epidemii koronawirusa zapewnić płynność i łatwiejsze funkcjonowanie. Będzie m.in. prowadził operacje zasilające sektor bankowy w płynność poprzez transakcje repo, a także operacje zakupu obligacji skarbowych na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku.

Działania banku centralnego będą zapewne mocno skoordynowane z polityką fiskalną rządu. W środę ma zostać zaprezentowana "gospodarcza bazooka", czyli plan działań pomocowych dla przedsiębiorców i obywateli dotkniętych gospodarczymi skutkami epidemii. 

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz o Szumowskim: profesjonalista, ma w sobie dużo spokoju
Więcej o: