Jak podaje serwis tvp.info, samoloty sprowadzą też do Polski 500 tys. maseczek ochronnych, 200 tys. par gogli medycznych, 100 tys. sztuk kombinezonów oraz 20 nowoczesnych respiratorów. Pierwsza dostawa pojawi się w Polsce w czwartek 26 marca, a dalsze partie sprzętu medycznego trafią do kraju w kolejnych dniach. Za ich zamówienie odpowiedzialne są spółki Skarbu Państwa oraz Agencja Rozwoju Przemysłu.
Jednym z głównych problemów Polski w walce z epidemią koronawirusa jest niedobór niezbędnego sprzętu medycznego. Przygotowując się na dalszy wzrost zachorowań, kluczowe jest zabezpieczenie medyków właśnie pod tym kątem. Z tego powodu kilka dni temu rząd zaapelował do przedsiębiorców, aby ci w miarę możliwości przestawili się na produkcję sprzętu medycznego, w pomoc zaangażowane są poszczególne spółki Skarbu Państwa.
>>> Dowiedz się więcej: Koronawirus. Chińczycy wyślą do Polski 100 tys. testów. Zapłaci za nie prywatna firma
Dodatkowo rząd upoważnił ministra zdrowia do zakupu innego sprzętu ochronnego. W związku z tym, że jest to potrzeba pilna, zakupione środki ochrony indywidualnej (np. maseczki) nie muszą posiadać certyfikatu CE. Przepisy te powstały zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej.
Z kolei do 25 krajów UE trafią niezbędne produkty zamówione w ramach wspólnego przetargu. W tym gronie nie ma jednak Polski, która spóźniała się z przystąpieniem do całego procesu. Nasz kraj wziął udział dopiero w drugim przetargu. Po jego rozstrzygnięcia mają trafić do nas m.in. testy na koronawirusa oraz respiratory.