Epidemia napędza technologiczny boom. Niektóre firmy rosną w astronomicznym tempie

Robert Kędzierski
Technologia w czasach ekspansji koronawirusa przynosi nam nadzieję. Dzięki niej praca w wielu branżach jest jeszcze w ogóle możliwa. Firmy technologiczne mają jednak o wiele większe pole do popisu - na znaczeniu zyskać może głównie sztuczna inteligencja.

Zamrożenie gospodarki spowodowane pandemią koronawirusa sprawia, że wiele firm musi wymyślać swoje strategie biznesowe na nowo. Jedne stają przed widmem upadłości, inne znalazły niszę na rynku. W cyklu #BiznesWalczy pokazujemy, jak polski i światowy biznes odnajduje się w nowej rzeczywistości. Jeśli chcesz się z nami skontaktować i opowiedzieć swoją historię, napisz na adres next.redakcja@agora.pl.

Gdyby nie technologia, praca milionów osób, które przez epidemię koronawiursa utknęły w domu, nie byłaby w zasadzie możliwa. Nic więc dziwnego, że praca zdalna stała się impulsem dla wielu firm, które specjalizują się w korporacyjnej komunikacji.

Klęska urodzaju

Niektórzy spotkali się nawet z klęską urodzaju - Microsoft Teams, aplikacja służąca do konferencji w grupach, w pierwszych dniach masowej kwarantanny miała spore problemy z działaniem. Przyrost użytkowników jest jednak imponujący - w listopadzie gigant informował, że było ich 20 mln, dziś z aplikacji firmy korzysta 44 mln osób.

Wzrost na przekór spadkom

Równie szybki przyrost klientów odnotowuje inny gigant korporacji komunikacyjnej - Slack. Platforma nie podaje dziennych statystyk dotyczących użytkowników. Ale chwali się wynikami dotyczącymi klientów płacących za wersję premium komunikatora. W pierwszym kwartale tego roku przybyło ich dziewięć tysięcy. W ciągu roku wartość akcji spółki wzrosła o 30 proc. W tym samym czasie wartość indeksu S&P spadła o 20 proc.

Spełniony sen o jednorożcu

Zoom, kolejne narzędzie, które pozwala pracować online, to jednorożec. Tak nazywa się firmy, które zaczynając jako zwykłe start-upy, stały się gigantami wycenianymi na co najmniej miliard dolarów.

W ubiegłym tygodniu liczba instalacji aplikacji wzrosła o 213 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem. W porównaniu do początku marca wzrost wyniósł aż 728 proc - wyjaśnia  Randy Nelson, analityk Sensor Tower. Wystarczy wspomnieć, że komunikator był instalowany 3,7 razy częściej niż Skype i 8,6 razy częściej niż narzędzie Google - Hangouts.

Zobacz wideo Surface Laptop 3 pod lupą. Testujemy nowy komputer Microsoftu

Nie tylko komunikatory zyskują. Świat patrzy na technologię z nadzieją

Wzrost popularności komunikatorów nie jest jedynie oczywistą konsekwencją wzrostu popytu. Firmy, które dziś tak ochoczo korzystają z nowej formy komunikacji, z pewnością będą dalej z niej korzystać nawet kiedy koronawirus przejdzie do przeszłości. Firmy, które oferują inne rozwiązania przeznaczone do pracy zdalnej dostały więc nową szansę.

Zupełnie inny rodzaj technologicznego rozwoju czeka firmy specjalizujące się w sztucznej inteligencji, nauczaniu maszynowym, komputerach kwantowych. Cyfrowe mózgi poszukują bowiem odpowiedzi na pytanie jak leczyć COVID-19 i zwalczać koronawirusa.

Badacze z amerykańskiego laboratorium Oak Ridge National Laboratory (ORNL)  - jak już informowaliśmy - wykorzystują moc obliczeniową najszybszego superkomputera na świecie, by znaleźć szczepionkę przeciwko koronawirusowi. Summit, bo tak nazywa się komputer wyprodukowany przez firmę IBM, w ciągu zaledwie dwóch dni zidentyfikował 77 związków chemicznych, które potencjalnie mogą skutecznie przeciwdziałać doczepianiu się "kolców" koronawirusa do ludzkich komórek.

Telemedycyna remedium na zatłoczone szpitale

Technologia nie zastąpi lekarza, ale pomoże mu w pracy. Są dowody na to, że szczególnie pomocna może być telemedycyna. Jeden z chińskich szpitali konsultował online pacjentów zarówno z Tybetu jak i Francji. Lekarze nie używają Slacka - mają swoje specjalistyczne platformy, takie jak Open Salud.

Konsultant nie musi być osobą. Chatboty narzędziem informacji

Doświadczenia związane z koronawirusem pozwalają też sądzić, że ludzkość powinna inwestować w automatyczne systemy komunikacji. Światowa Organizacja Zdrowia uruchomiła chatbot, za pomocą którego można znaleźć odpowiedzi na najczęściej powtarzające się pytania dotyczące koronawirusa.

Konsultant, jak widać, nie zawsze musi być człowiekiem - technologia oparta na rozpoznaniu intencji użytkownika w wielu wypadkach może okazać się wystarczająca.

Wszyscy chcą nauczać zdalnie. To szansa na rewolucję

Po ogłoszeniu przez Ministerstwo Zdrowia epidemii stało się jasne, że dzieci i młodzież nie mogą wrócić do szkół. Zamknięte pozostają także uczelnie wyższe. Nauczanie zdalne, decyzją Ministerstwa Edukacji, stało się obowiązkowe.

Wiele narzędzi, którymi dysponują nauczyciele i uczniowie tego nakazu nie wytrzymało - jak już informowaliśmy Uonet+ czy Librus przez wiele godzin były niedostępne lub działały "w kratkę". Nie można się temu dziwić - wzrost zainteresowania poszczególnymi usługami online wyniósł od kilkuset do kilku tysięcy procent. To dowodzi, jak wiele jeszcze inwestycji w e-nauczanie przed nami. Jak bardzo ta technologia musi się rozwijać.

Są firmy, które rozwój nowoczesnych narzędzi niezbędnych do nauki online biorą na swoje barki. Asseco Data Systems, polski gigant informatyczny, we współpracy z operatorem Chmury Krajowej bezpłatnie udostępnia platformę edukacyjną dla szkół wyższych w ramach programu "Partnerstwo dla Uczelni".

Uczelnie, które przystąpią do programu, otrzymają bezpłatny sześciomiesięczny dostęp do Platformy Edukacyjnej Asseco. To kompleksowa platforma informatyczna umożliwiająca realizację dowolnego programu nauczania w trybie zdalnym. Asseco Data Systems stworzyło ją na bazie wieloletniego doświadczenia współpracy z polskimi szkołami wyższymi.

Nagle wszyscy pokochali drukarki 3D

Jednym z najbardziej spektakularnych dowodów na to, że technologia może pomóc, jest wynalazek polskich projektantów. Zaprojektowali oni respirator, który może wykonać drukarka 3D, a koszt produkcji to zaledwie 200 zł.

Na świecie popularne jest też drukowanie zaworów potrzebnych do respiratorów. Drukowane są też przyłbice ochronne wykorzystywane przez lekarzy. Nagle okazało się, że druk 3D, rozwijany od dekad, ale wciąż nieobecny w głównym nurcie, może być złotym środkiem na rozwiązanie wielu problemów.

Więcej o:
Komentarze (84)
Epidemia napędza technologiczny boom. Niektóre firmy rosną w astronomicznym tempie
Zaloguj się
  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 20 razy 18

    "Nauczanie zdalne, decyzją Ministerstwa Edukacji, stało się obowiązkowe." I co można ? Można!
    Czekam na dekret Ministerstwa Zdrowia, że koronawirusa w Polsce z dnem 3 maja nie ma, a kto będzie głosił nieprawdziwe informacje że jest dostanie karę w wysokości 100 000zł i 2 lata kryminału..
    A kto dał sprzęt nauczycielom, kto ich przeszkolił,kto wstawił im do domów łącza internetowe,drukarki? Dekret?Kto im zapłaci za tyranie 10 godzin na dobę?

  • koenzymq10

    Oceniono 32 razy 18

    A najśmieszniejsze jest to, że firmy te w wiekszości pochodzą z USA, kraju, który będzie miał najwięcej ofiar covid-19, kraju, który ma najlepszą na świecie naukę i technologię, ale własny obywatel nie ma szans skorzystać z tego dobrobytu, bo nie ma...ubezpieczenia na ten przykład i zdycha na ulicy, bo karetka go nie zabierze, bo nie ma 20 tys. USD w kieszeni do opłacenia. This is America great again. Brawo!

  • makeba1

    Oceniono 19 razy 13

    Wystarczy wspomnieć, że komunikator był instalowany 3,7 razy częściej niż Skype i 8,6 razy częściej niż narzędzie Google - Hangouts.

    Bo Skype i Hangouts już mają miliony użytkowników, więc nie ma co im przyrastać.
    W odróżnieniu.

  • farcry3

    Oceniono 23 razy 9

    Sztuczna inteligencja posprzata i wywiezie smieci, upiecze chleb, dowiezie do sklepow... arogancja ludzka nie zna granic. Dwa miesiące pandemii i widać jak krucha jest cywilizacja.

  • jan.go

    Oceniono 9 razy 7

    Żebyśmy nie mieszali problemów Drukarki 3D potrafią wyprodukować części do respiratora tylko że tego najprostszego Nie nie są te które stoją na OIOM -ach tylko te co mogą stać w domach Też potrzebne ale różnica jak między maluchem a samolotem odrzutowym Oba służą do przemieszczania się

  • shark_ik

    Oceniono 10 razy 6

    nauczanie zdalne to pic na wode, brak jakiejkolwiek interakcji nauczyciela z uczniami nie jest zadnym nauczaniem. wysylanie maili z zadaniami to zamydlanie oczy ze czegos sie uczy. nakazyanie takiej formy gdy wiekszosc jest niegotowa to farsa.

  • darcys44

    Oceniono 4 razy 4

    Następnym "skokiem" technologicznym" będzie na tyle skomplikowany algorytm symulujący samoświadomość superkomputera ( nazwijmy go np. "Golem XIV" ) który dojdzie do wniosku że wirus to w zasadzie panaceum na trzymanie w ryzach populacji naruszającej nisze ekologiczne innych gatunków ...

  • jezierskiadam

    Oceniono 18 razy 4

    Widać, że niektórzy ludzie mają problem (z nadmiarem pieniędzy).
    Nie wiedzą co zrobić z zieloną makulaturą uzyskaną ze sprzedaży akcji upadających firm.
    Rośnie bańka spekulacyjna na akcjach producentów sztucznej inteligencji.
    Fachowcy od giełdowych spekulacji doprowadzą do kolejnej katastrofy.
    Niektórzy nawet na tym zarobią …-:((((((((((((((

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 5 razy 3

    A skąd weźmiecie programistów którzy wam obsłużą cały ten boom technologiczny? To jest wąskie gardło gospodarki.

    Poza tym sztuczna inteligencja będzie sztuczną inteligencją dopiero jak będzie w stanie sama stworzyć program komputerowy. Na razie sztuczna inteligencja to tylko marketingowy bełkot.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX