Przez koronawirusa bezrobocie w Polsce może sięgnąć 10 proc. Tak uważa minister pracy

Polskę czeka głęboki kryzys gospodarczy, o czym otwarcie mówią politycy PiS, a wegłud ekonomistów prawdopodobna jest recesja. Wstrzymanie działalności wielu firm pociągnie za sobą zwolnienia i wzrost bezrobocia. Wedłu Marleny Maląg, minister pracy, wskaźnik ten może wzrosnąć do poziomu 10 proc.
Zobacz wideo Dlaczego zwolnienia z ZUS nie obejmą dużych firm?

- Dzisiaj spełniają się wszystkie negatywne scenariusze, które jeszcze dwa tygodnie temu były określane przez analityków jako mało prawdopodobne - mówił na wtorkowej konferencji premier, ogłaszając razem z ministrem zdrowia nowe ograniczenia związane z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Powiedział też, że "z całą pewnością wzrost PKB nie będzie taki, jak zaplanowaliśmy wcześniej", a bezrobocie wzrośnie z powodu spadku eksportu polskich towarów do Europy Zachodniej. 

Koronawirus podbije bezrobocie. Minister Marlena Maląg: nawet do 10 proc.

To, jak bardzo bezrobocie może wzrosnąć, szacowała minister rodziny, pracy i polityki społecznej. - Wczoraj było około 920 tysięcy zarejestrowanych osób bezrobotnych, więc na razie nie notujemy dużego wzrostu, ale przedsiębiorcy zapowiadają te cięcia - mówiła w rozmowie w Polskim Radiu 24. Uważa, że efekt koronawirusa będzie widoczny wyraźnie pod koniec tego miesiąca i będzie to "tąpnięcie".

- Trudno wróżyć, ale z naszych codziennych analiz wygląda na to, że na koniec roku możemy się spodziewać wzrostu z dzisiejszych 920 tys. osób bezrobotnych do około 1,4 mln, a więc to jest bezrobocie na poziomie 9-10 proc. - uważa minister Maląg. W styczniu i lutym stopa bezrobocia wyniosła 5,5 proc. 

Czytaj też: Jak się żyje z koronawirusem w USA? Marek: Złożyłem wniosek o zasiłek dla bezrobotnych. Nigdy wcześniej tego nie robiłem

Tarcza wystarczy?

Minister mówiła też, że tarcza antykryzysowa, którą przygotował rząd także pomoże pracodawcom i pracownikom. Ustawa w tej sprawie przeszła już przez parlament i podpisał ją prezydent Andrzej Duda. Wcześniej Sejm w ostatnim czytaniu odrzucił poprawki Senatu, w tym tę zakładającą zwiększenie dofinansowania dla pracowników firm w kryzysie do 75 proc. średniej krajowej - propozycja rządu to 40 proc. 

Pracodawcy RP w poniedziałek i wtorek (30 i 31 marca - przed wtorkowym głosowaniem w Sejmie) przeprowadzili ankietę wśród zrzeszonych w tej organizacji firm. Wynika z niej, że aż 66,5 proc. z nich w najbliższych trzech miesiącach planuje zmniejszyć zatrudnienie. 

Firmy zapowiadają zwolnienia

Przedsiębiorcy nie widzą w tak zwanej Tarczy Antykryzysowej realnej pomocy, sytuacja zmusza wielu z nich do zwolnień pracowników - wynika z ankiety przeprowadzonej wśród firm skupionych w Pracodawcach RP w dniach 30 i 31 marca br. (zakończonej przed wtorkowym głosowaniem w Sejmie). W ciągu najbliższych trzech miesięcy redukcję zatrudnienia przewiduje aż trzy czwarte zapytanych przedsiębiorstw.

93 proc. zgadza się z twierdzeniem, że koronawirus spowodował spadek ich przychodów. Jednocześnie prawie 54 proc. ocenia rozwiązania zapisane w rządowej tarczy antykryzysowej jako bardzo złe, a 23 proc. jako złe. Pozytywnie oceniło je 7 proc. uczestników ankiety (Pracodawcy RP pytali o pierwotny projekt, ale nie różni się on istotnie od tego przyjętego). 

Zamrożenie gospodarki spowodowane pandemią koronawirusa sprawia, że wiele firm musi wymyślać swoje strategie biznesowe na nowo. Jedne stają przed widmem upadłości, inne znalazły niszę na rynku. W cyklu #BiznesWalczy pokazujemy, jak polski i światowy biznes odnajduje się w nowej rzeczywistości. Jeśli chcesz się z nami skontaktować i opowiedzieć swoją historię, napisz na adres next.redakcja@agora.pl.